Posts Tagged ‘ wolna kultura ’

Kultura multimedialna

Gadżety popkultury: społeczne życie przedmiotów. Red. W. Godzic, M. Żakowski. WAiP, Warszawa 2007.

de Kerckhove Derrick: Inteligencja otwarta. Narodziny społeczeństwa sieciowego, Mikom, Warszawa 2001.

Lessig Lawrence: Wolna kultura: Przekład zbiorowy. WAiP, Warszawa 2005 [URL: http://www.futrega.org/wk/].

Manovich Lev: Język nowych mediów. Przeł. P. Cypryański. WAiP, Warszawa 2006.

Re: internet – społeczne aspekty medium: polskie konteksty i interpretacje. Red. Ł. Jonak, P. Mazurek, A. Tarkowski i in. WAiP, Warszawa 2006.

Tapscott Don, Williams Anthony D.: Wikinomia. O globalnej współpracy, która zmienia wszystko. Warszawa 2008.

Maj Anna: Media w podróży. Wydawnictwo Naukowe ExMachina, Katowice 2009.

Kody McLuhana. Red. A. Maj, M. Derda-Nowakowski. Wydawnictwo Naukowe ExMachina, Katowice 2009.

Bard Alexander, Soderqvist Jan: Netokracja. Nowa elita władzy i życie po kapitalizmie. Warszawa 2006.

de Kerckhove Derrick: Powłoka kultury. Odkrywanie nowej elektronicznej rzeczywistości, Mikom, Warszawa 1996.

Kluszczyński Ryszard: Sztuka interaktywna. WAiP, Warszawa 2010.

Kluszczyński Ryszard: Społeczeństwo informacyjne. Cyberkultura. Sztuka multimediów. Rabid, Kraków 2001.

Szlendak Tomasz, Kozłowski Tomasz: Naga małpa przed telewizorem. Popkultura w świetle psychologii ewolucyjnej. WAiP, Warszawa 2008

Transformacje wiedzy. Idee wiki, commons i social bookmarking oraz ich wpływ na redefinicję pojęcia

Artykuł został złożony do druku (XII 2007) w piśmie „Transformacje” [prawdopodobnie ukaże się w najbliższym numerze]

There is a growing mountain of research.
Vannevar Bush, As We May Think

Tradycyjne znaczenie wiedzy, jakie funkcjonowało do niedawna bez większych redefinicji, przeżywa dziś kryzys. Nie jest to sytuacja dramatyczna, jak sugeruje termin – raczej nieuniknione i choć trudno definiowalne, to jednak istotne przesunięcie, które zaszło w potocznym rozumieniu wiedzy oraz w wymogach stawianych informacji przez użytkowników nowych mediów, zwłaszcza Internetu. Wprawdzie bastion nauki nie został, i zapewne długo nie zostanie przez nowe znaczenie terminu do końca zdobyty, jednak charakteryzuje ono w coraz większym stopniu współczesne społeczeństwo i jego wartości. Jest to aksjologia powszechnie obecna w komunikacji internetowej, zwłaszcza w ideach ruchów wolnościowych związanych z konstruktywizmem społecznym. Z czasem, zapewne wraz ze zmianą pokoleniową, nowe rozumienie wiedzy przejdzie także do nauki i będzie współtworzyło oficjalny dyskurs przyszłości. Na razie funkcjonuje ono w kontekście zjawisk zwanych Web 2.0, a w dyskursie naukowym pojawia się niezwykle rzadko.

Nowe rozumienie wiedzy zakorzenione jest głęboko przede wszystkim w praktykach komunikacyjnych współczesnego człowieka. Social bookmarking, social tagging oraz związane z tymi procesami społeczne przestrzenie prywatności stanowią dobitny przykład zmiany w obszarze traktowania autorytetów, informacji i wartości nadawanych wyszukiwaniu. Serwisy takie jak Flickr, Del.icio.us, uBio, MySpace, Wikipedia, Linz WikiMap, eAccessible, Blogger i inne tego typu projekty nie mogły nie wywołać rewolucji w tej kwestii – redefiniują one bowiem wartości związane z komunikacją oraz stawiają innych użytkowników Internetu w pozycji autorytetów lokalnych nowego typu. Budowanie wiedzy odbywające się na zasadach społecznego konstruktywizmu zbliża w istocie sytuację współczesnego człowieka do figury elektronicznej wieży Babel, jednak nie wydaje się prowadzić do tak katastrofalnych skutków, jak pomieszanie języków. Wręcz przeciwnie, jak na razie doprowadziło do zgodnej koegzystencji wielu dyskursów i prób ich translacji.

Na zmianę paradygmatu wiedzy istotny wpływ mają trzy zjawiska – wiki, commons i social bookmarking (tagging). Zamiast wiedzy pewnej, wprowadzają wiedzę lokalną. Zamiast narzucania definicji – proponują dyskusję nad sensami. Zamiast sztywnych i nieobecnych autorytetów – autorytet lokalny. W miejsce wiedzy obiektywnej, propagują wiedzę subiektywną. Zamiast zaufania wobec wobec tradycyjnych autorytetów: rządów, naukowców, prawników, konsorcjów medialnych – społeczny proces powątpiewania i zaufania jedynie wobec członków grupy pierwotnej, w tym wypadku wspólnoty sieciowej. Zamiast ochrony danych – wolność dostępu. W miejsce zcentraliowanej kontroli – zdecentralizowana współodpowiedzialność. Zamiast bierności – twórcze działania. Społeczne tworzenie wiedzy to przede wszystkim oznaczanie dostępnych informacji oraz ich reorganizacja. Procesy te, w odróżnieniu od tradycyjnej klasyfikacji wiedzy, nie są oparte o wzorce oświeceniowych taksonomii, lecz o społeczne wartościowanie wiedzy – zwane folksonomią.

Zjawiska te można uznać za swoiste reakcje na upotocznienie teorii konstruktywizmu społecznego, spopularyzowanej przez Petera Bergera i Thomasa Luckmanna. Postrzegają oni rzeczywistość społeczną jako formę konstruktu, realizację wspólnej świadomości. Zgodnie z taką perspektywą związki społeczeństwa i człowieka polegają na wzajemnej zależności i referencyjności. Człowiek jest produktem społeczeństwa, które jest z kolei jego produktem (Berger, Luckmann 1966, 61). Życie społeczne jest zatem zbiorem redefinicji świata na podstawie interacji społecznych, jest ciągłym reinterpretowaniem rzeczywistości przez wszystkich członków społeczeństwa, ciągłym budowaniem wspólnego konstruktu wyobrażeniowego. Komunikacja społeczna oparta jest o ideę transmisji wiedzy czyli przekazywanie owego konstruktu społecznego. Współczesne implikacje tej teorii omawiam szerzej w innym miejscu (Maj 2007a).

Web 2.0 jest zjawiskiem bazującym na potocznym wykorzystaniu świadomości konstruktywistycznej. Dotyczy to szczególnych, bardzo popularnych i znaczących społeczności sieciowych, które ukierunkowują swe działania na wspólnotowe tworzenie wiedzy. Folksonomia, wiki czy commons to zjawiska, które przyczyniły się do tego, że można w ogóle rozważać istnienie fenomenu Web 2.0.

Wiele działań sieciowych wspólnot zostało zainspirowanych przez myśl Vannevara Busha, który w tekście As We May Think przedstawił najważniejsze problemy intelektualne, przed jakimi staje współczesny człowiek – są to: selekcja informacji i kontrola wiedzy. Bush analizował problemy naukowców z ogarnięciem stanu badań w danej dyscyplinie, co uważał za główną przyczynę niedostatecznie szybkiego rozwoju wiedzy.

Nauka umożliwiła najsprawniejszą komunikację pomiędzy jednostkami; dostarczyła zapisu idei i umożliwiła człowiekowi manipulowanie i tworzenie ekstraktów z zapisu tak, by wiedza ewoluowała i przetrwała istnienie ludzkości, a nie tylko jednostki. Rośnie góra badań. Ale rosną też dowody na to, że jesteśmy dziś wciągani jak w bagno przez rozszerzającą się specjalizację. Poszukiwacz jest blokowany przez odkrycia i wnioski tysięcy innych badaczy ― wnioski, których nie ma czasu pochwycić, a tym bardziej zapamiętać, gdy się pojawiają. A jednak specjalizacja staje się coraz bardziej niezbędna dla rozwoju, a wysiłek stworzenia mostu pomiędzy dyscyplinami jest podobnie powierzchowny. (Bush 1945)

Bush zaproponował rozwiązanie narastających problemów za pomocą technologii, otwartej sieci maszyn pamięci kulturowej – memeksów. Nie był jednak w stanie zbudować propotypu urządzenia przy ówczesnym stanie nauki. Uważał, że należy zautomatyzować metody gromadzenia i porządkowania wiedzy. Realizacją idei Vannevara Busha jest jednak w pewnym sensie współczesny (tj. w pełni multimedialny) Internet, zwłaszcza w trzech aspektach, które opisywał on następująco: „zapis, jeśli ma być użyteczny dla nauki, musi być ciągle rozszerzany (extended), musi być przechowywany (stored) i przede wszystkim musi być dyskutowany (consulted)” (Bush 1945).

Te trzy aspekty akumulacji wiedzy nie uległy dezaktualizacji: internetowe zasoby powiększają się w szybkim tempie, są magazynowane chociażby dzięki wyszukiwarkom takim jak Google czy projektom typu Wayback Machine oraz są dyskutowane czy też konsultowane społecznie – i to na wielu poziomach, od pozycjonowania z zastosowaniem idei PageRank, przez dyskusje w Wikipedii i innych projektach wiki, aż po social bookmarking (Del.icio.us, Flickr, MySpace, YouTube, DotSubNet etc.) i społeczne dziennikarstwo (Overmundo, Blogger, TravelBlog, Hostel World etc.). Rozwiązując sygnalizowane przez Busha problemy, Internet sprzyja jednak także nieograniczonej proliferacji informacji, wytworzeniu jeszcze większej „góry badań”. Nadal selekcja informacji i kontrola nad wiedzą stanowią istotny problem. Społeczności zajmujące się konstruowaniem wiedzy doby kultury komputerowej – jak nazywa ją Lev Manovich (2006) – próbując odpowiedzieć na te problemy, wypracowują nowe rozumienie wiedzy, ale też i nowe metody pracy nad informacją.

Aby określić współczesne transformacje wiedzy, najlepiej przyjrzeć się poszczególnym wspólnotom internetowym konstruującym wiedzę i wyznaczającym kierunki rozwoju samej sieci oraz społeczeństw przyszłości. Te przestrzenie otwartej kreatywności, akcentujące społecznościowy wymiar dzisiejszej sieci (commons) ukazują dominujące tendencje kulturowe, ale też bezpośrednie potrzeby współczesnego człowieka. Warto dodać na marginesie, że tendencje te są na tyle zauważalne i znaczące pod względem statystycznym, że „Time Magazine” przyznał główną nagrodę w konkursie na człowieka roku 2006 anonimowym internautom. Po raz pierwszy w historii konkursu czytelnik mógł przeczytać: „człowiekiem roku jesteś Ty” (Grossman 2006). Komisja oceniająca stwierdziła, że wprawdzie rok ten upłynął pod znakiem wojen i konfliktów, jednakże był to też czas:

[…] wspólnoty i współpracy na niespotykaną dotąd skalę. To historia kosmicznego kompendium wiedzy Wikipedii, ludzkiej sieci miliona kanałów YouTube i metropolis online MySpace. To historia wielu, wyciągających władzę z rąk nielicznych, pomagających sobie nawzajem, za darmo. Zmieni to nie tylko świat, ale też sam sposób, w jaki zmienia się śwat. […] Web 2.0 zbiera głupotę tłumów, jak i ich mądrość […] Ale to właśnie czyni ją interesującą. Web 2.0 jest masowym eksperymentem społecznym. (Grossman 2006)

Mając na uwadze powyższe konstatacje, które dowartościowują na niebywałą jak dotąd skalę społeczny wysiłek ludzki zorientowany na Internet – postaram się wskazać najważniejsze elementy przemiany paradygmatu wiedzy, a zatem transformacje praktyk związanych z jej gromadzeniem, przetwarzaniem i dystrybucją oraz metamorfozę społecznego rozumienia tego terminu i wynikające zeń konsekwencje dla kultury.

Założona przez Jimmy’ego Walesa w 2001 roku Wikipedia, otwarta elektroniczna encyklopedia, to projekt prezentujący najciekawszą metodologię społecznego „zbieractwa” wiedzy i kreacji wspólnego konstruktu społecznego. Zgodnie z założeniem otwartości czy inaczej wolności – jej twórcą i odbiorcą może być każdy, niezależnie od poziomu wykształcenia, zainteresowań, uwarunkowań społecznych i kulturowych. Wybór definiowanego hasła zależy jedynie od wolnej woli twórcy, co bywa często poddawane krytyce. Taka forma ekspresji internautów często wymaga jednak solidnych studiów na dany temat lub systematyzacji i rozszerzenia zainteresowań. Warto zatem wspomnieć, że choć trudno szukać tu stuprocentowo pewnej wiedzy na każdy temat, jej wiarygodność w istocie dzięki pracy wielu tysięcy osób podlega szybkiej weryfikacji w razie nadużyć. Należy też zauważyć, że choć nie jest to encyklopedia definiująca „wszystko to, co encyklopedia powinna zawierać” z punktu widzenia systematyki naukowej, jest to jednak rodzaj archiwum odzwierciedlającego rzeczywiste zainteresowania tworzących ją ludzi, precyzyjna zwłaszcza w tych tematach, które wiążą się bezpośrednio z kulturą komputerową. Szczegółowo na temat procesu tworzenia Wikipedii oraz etosu wikipedystów już pisałam (Maj 2007a i 2007b).

W omawianym kontekście należy zauważyć, że Wikipedia zachęca w istocie do kulturowego majsterkowania, wikipedyści stanowią natomiast elitę bricoleurów współczesnej rzeczywistości społecznej. Zasady tworzenia tej encyklopedii redefiniują bowiem stosunek współczesnych do wiedzy. Społeczność współdziała na różne sposoby: poprzez wspólne edytowanie haseł, dialogiczny proces konstruowania definicji, liczne głosowania i debaty na specjalistycznych forach, spory definicyjne rozstrzygane dzięki zasadom demokracji, otwartość na krytykę i wolność wypowiedzi. Praca wikipedystów rozumiana jest jako proces budowania wiedzy i niekończąca się aktywność twórcza i badawcza. Wiąże się ona przede wszystkim z nieustannym ulepszaniem haseł i definiowaniem nowych przedmiotów. Ważnym procesem jest jednak także wychwytywanie błędów i aktów wandalizmu poprzez stałą obserwację listy ostatnich zmian, jakich dokonano w całym serwisie. Jest to w istocie nowa forma społecznego monitoringu treści.

Ważny jest proces aprobowania definicji przez społeczność, polegający na dyskutowaniu o wszystkich wątpliwych detalach proponowanych opisów. Dyskusja taka może jednak nie być wzorcowym dialogiem – czasem przybiera postać walki – zwłaszcza, gdy omawiane są definicje szczególnie istotne dla społeczności i budzące żywe emocje. Proces dyskutowania nad kształtem opisu zazwyczaj rozstrzygany jest w takich wypadkach głosowaniem wszystkich zainteresowanych wikipedystów. Można zatem uznać, że jest to wyjątkowo silnie zdialogizowana forma encyklopedii, w której tworzenie wiedzy dokonuje się poprzez wielokierunkowe relacje społeczne czyli komunikację całej wspólnoty (czy też jej reprezentantów). W artykule Odpowiedzi na krytykę, wikipedyści precyzują swoje podejście twórcze:

My, wikipedyści jesteśmy przeniknięci duchem współpracy. Z zasady nie przywiązujemy się do swoich tekstów, ciesząc się, kiedy ktoś coś poprawia lub zmienia w zapoczątkowanych przez nas hasłach, bo to oznacza, że ktoś je czytał i że nasz tekst wywarł na tej osobie jakieś wrażenie. Po początkowym okresie złoszczenia się na tych, którzy zmieniają nasze teksty, zaczynamy odnajdywać radość we wspólnym pisaniu artykułów. Można powiedzieć, że takie wspólne pisanie artykułów jest swojego rodzaju twórczym dialogiem, który dzięki jego formie nie zamienia się zbyt często w ostry spór. (Wikipedia 2007a)

Wikipedia postrzegana jest przez społeczność nie tylko jako wolna i otwarta encyklopedia, ale też jako proces tworzenia wiedzy. Nieustanna i niekończąca się ewolucja rozumiana jest tu jako proces doskonalenia encyklopedii, który stanowi o wyższości wiedzy budowanej na zasadach wiki względem tradycyjnych metod jej akumulowania.

Wikipedia jest zarówno produktem jak i procesem. Być może w tej chwili wydaje się, że jako produkt nie jest zbyt wartościowa, ale jest za to w tej chwili bardzo obiecującym procesem, który stale postępuje i który daje spore szanse na uzyskanie wartościowego produktu. Warto pamiętać, że natura procesu Wikipedii jest taka, że stale wzrasta nie tylko liczba artykułów, ale też i ich jakość. Każdy artykuł jest stale zmieniany i poprawiany, ma więc spore szanse, aby w końcu stać się naprawdę perfekcyjny. Zwykłe encyklopedie są już gotowymi produktami i raz napisane hasła nie mają już szansy na poprawę. (Wikipedia 2007a)

Wikipedyści często eksponują ideę negocjacji znaczeń, a zatem nieustannej semiozy pojętej jako praca i wysiłek grupowy. Interesujące są również deklaracje, wskazujące wyraźnie na obecność w społeczności etosu encyklopedysty, którego nie powstydziliby się Diderot i d’Alembert (Wikipedia 2007b i 2007c).

Wspólnota wikipedystów to jedno ze środowisk, które rozumie budowanie wiedzy jako wspólne konstruowanie jej na bazie wcześniejszych tekstów kultury (konieczne jest podanie trzech źródeł informacji, by hasło spełniało warunki prawidłowości), a jako swoje cele przedstawia zbiór sentencji, które można uznać za świadomie formowaną postawę konstruktywistyczną. Świadomość zawodności źródeł i mylności informacji, powaga, jaką darzy się tu chęć konstruowania wiedzy dla innych ludzi, zwłaszcza dla przyszłych pokoleń – konstruowania pojętego jako współtworzenie obrazu teraźniejszości dla przyszłości – oraz stopień formalizacji reguł zachowań i wysoki poziom refleksji metatekstowej wskazują na fakt, że środowisko to tak dalece zinternalizowało idee kontruktywizmu społecznego, że funkcjonuje on na zasadzie common sense.

Nie chodzi tu bowiem o czystą akumulację wiedzy, rozumianą jako proces przeprowadzany obiektywnie i bez określonego planu. To raczej świadome sterowanie rozwojem encyklopedii tworzonej z misją rozwoju cywilizacji, to odpowiedzialność przyjęcia na siebie obowiązku współtwórców i strażników archiwum wiedzy ludzkości. Działalność wikipedystów polega bowiem nie tylko na wspólnym kreowaniu zaufanego, możliwie dokładnego i wiarygodnego źródła wiedzy, ale także na propagowaniu idei wolnego dostępu do informacji (idea licencji wolnościowych oraz praca non profit). Istotą działań ruchów społecznych tego typu jest świadome konstruowanie świata społecznego dla kolejnych pokoleń, poprzez tworzenie rodzaju narracji o teraźniejszości i rekonstrukcję pamięci kulturowej w formie elektronicznej bazy danych.

Wikipedia jest dzięki takiemu podejściu rozwijana niezwykle szybko i sprawnie. W ciągu niespełna sześciu lat działalności encyklopedystów-społeczników stworzono encyklopedię przewyższającą swą objętością Britannicę. Jak twierdzi społeczność wikipedystów, Wikipedia jest najlepszą encyklopedią także pod względem pewności wiedzy – aczkolwiek jest to kwestia raczej sporna. Z całą pewnością jednak jest to najbardziej aktualna i dynamiczna encyklopedia, odzwierciedlająca jednocześnie poziom wiedzy współczesnych społeczeństw oraz ich zainteresowania. Samo zjawisko społecznego redagowania wiedzy wydaje się też niezwykle interesującym procesem społecznym związanym z istnieniem nowych technologii.

Należy przy tym zauważyć, że jest to bezprecedensowy ruch społeczny mający na celu jedynie studia na dany temat, co ważne – zupełnie bezinteresowne, umożliwiające samodzielne pogłębienie wiedzy własnej i innych współobywateli społeczeństwa sieciowego, wymagające także wzięcia odpowiedzialności za dystrybuowaną wiedzę. Można w tym zaobserwować chęć współdziałania czy intelektualnej zabawy, jednak – co ważne – popularna jest tu także idea dawania (w sensie aktu daru dla wspólnoty) i wymiany kulturowej sensów czy też negocjacji znaczeń. W każdym razie wiedza, rozumiana tradycyjnie jako samodzielne studia nad danym przedmiotem, nabiera tu wartości podstawowej. Wikipedyści powracają do źródłowego sensu terminu „studiować”, co należy uznać za istotną kulturowo oddolną reakcję społeczną wobec współczesnej komercjalizacji wiedzy oraz jej specjalizacji (elitaryzacji roli ekspertów i hermetyzacji dyskursu naukowego). Ważnym elementem ich działań jest również świadomość transmisji wiedzy w sensie zarówno geograficznym, jak i czasowym.

Na bazie Wikipedii działa kilka „projektów siostrzanych” oraz formy lokalnych sieci wiki – takich jak WikiLinz, WikiMadrid czy WikiBarcelona i eAccessible (ale także innych, niekoniecznie związanych z danym miastem). Idea wiki polega przede wszystkim na wspólnotowym dyskutowaniu określonego przedmiotu i na grupowej edycji zasobów danej sieci. Można zatem tworzyć nawet niewielkie społeczności wiki, od lokalnych po globalne. Niektóre formy wiki posiadają rozbudowane interfejsy graficzne oraz umożliwiają komunikację za pośrednictwem różnego rodzaju danych.

WikiMap Linz to serwis, w którym za podstawę służy plan miasta. Na jego strukturze społeczność mieszkańców i gości Linzu tworzy strukturę linków i tagów, oznaczeń tekstowych, fotograficznych czy dźwiękowych obrazujących w subiektywny sposób elementy krajobrazu miejskiego (WikiMap Linz). Mapa staje się zatem nie tylko symbolicznym systemem obrazowania tkanki urbanistycznej, punktem spotkania różnych ludzi w przestrzeni wirtualnego miasta, które odpowiada rzeczywistemu miastu, ale też jest przestrzenią wymiany subiektywnych jego wizji czy interpretacji. W sensie globalnym użytkownicy prezentują zbiór ważnych dla nich punktów w mieście, powstaje zatem archiwum impresji i indywidualnych mikrohistorii dotyczących wspólnej przestrzeni, które dzięki sieci zostają upublicznione i zintersubiektywizowane (Maj 2007b).

O wiele szerszą koncepcję społecznego budowania wiedzy o przestrzeni geograficznej stanowi inny projekt typu wiki – Wikitravel. Projekt ewoluował z anglojęzycznej Wikipedii w 2003 roku i związany jest nie tylko z chęcią skatalogowania potencjalnych kierunków podróży – jest czymś więcej – to prawdziwa encyklopedia wszystkich miejsc na Ziemi, elektroniczna globalna chorografia, oczywiście wciąż jeszcze niedoskonała i niepełna. Wikitravel stanowi połączenie wiadomości encyklopedycznych i statystycznych (opisujących dane miejsca w sposób naukowy i „obiektywny”) z wiadomościami bardzo subiektywnymi, ukazującymi indywidualne przeżycia i doświadczenia z podróży do danego miejsca. Często można tu odnaleźć wiadomości, które znajdują się w przeciętnym drukowanym przewodniku, ale też informacje dotyczące „sprawdzonych” potraw, refleksje dotyczące sytuacji problematycznych i kwestii zdrowotnych. Jest to zbiorowo budowane wyobrażenie o tym, jak powinien wyglądać idealny przewodnik.

Nie istnieje tu (podobnie jak w Wikipedii) określona wyraźnie zależność pomiędzy objętością i szczegółowością tekstu oraz rangą informacji. Brak takich proporcji powoduje, że opis niestrawności spowodowanej jedzeniem brudnych owoców w krajach tropikalnych może być dłuższy niż opis niejednego państwa. Z drugiej strony, takie indywidualne podejście do definicji świata stwarza nowy rodzaj porządku wartości: może właśnie często występujące problemy żołądkowe są istotniejsze dla podróżnego, niż opis rzadko odwiedzanego przez turystów kraju. Jest to porządek – nie zapominajmy – tworzony przez samych podróżnych, na bazie ich doświadczeń i wiedzy, ale też odpowiadający ich potrzebom.

Jednocześnie ważnym problemem obecnym w Wikitravel jest nierównomierność mapowania świata. Jest ono równie „chaotyczne”, jak w Wikipedii. Unaocznia jednak zainteresowania twórców konkretnymi częściami świata, faworyzowanie określonych turystycznych destynacji. Wiąże się to również z projektowanym odbiorcą Wikitravel, która zgodnie z deklaracjami wikitravelerów przeznaczona jest:

[…] dla użytkowników podłączonych do Internetu w drodze, skulonych późnym wieczorem w kafejce internetowej w jakiejś ciemnej dżungli, którzy potrzebują aktualnej co do minuty informacji dotyczącej zakwaterowania, transportu, jedzenia, życia nocnego i innych potrzeb (necessities); dla użytkowników nie podłączonych do Internetu w drodze, siedzących w pociągu z wybranym działem Wikitravel na swoim PDA, palmtopie, laptopie, telefonie komórkowym czy aparacie cyfrowym; dla użytkownikow podłączonych do Internetu, wciąż planujących przejrzeć kierunki, stworzyć itinerarium, dokonać rezerwacji i ekscytować się swoją podróżą; do wydruku pojedynczych artykułów, takich jak wydruk listy muzeów czy barów karaoke schowany na wszelki wypadek w kieszeni plecaka, lub przeznaczony do skopiowania, gdy ktoś inny potrzebuje; do przewodników potrzebnych ad hoc, małych, stosownych do celu przewodników książkowych, które pasują do określonego itinerarium; do włączenia do innych przewodników, by dawać zaktualizowaną informację dla wydawców przewodników. (Wikitravel 2007)

Ma to być przede wszystkim serwis służący wymianie wiedzy, którą cechować powinien brak stronniczości (zabrania się zwłaszcza reklamy turystycznej) i pewna swoboda redagowania treści. Zasady są dosyć proste, a jeśli się ich nie przestrzega, użytkownik może mieć świadomość, że inni współtwórcy Wikitravel skorygują błędy rzeczowe oraz styl artykułu i prędzej czy później dostosują go do standardów wymaganych w projekcie, zgodnie z zasadą monitoringu społecznego. Tego rodzaju działania mają ułatwiać podróże i zbieranie informacji w drodze oraz ich planowanie. Jednocześnie budują globalną społeczność zainteresowanych nimi ludzi. Artykuły redagowane są w taki sposób, by umożliwiać zdobycie informacji, ale nie zmuszać i nie zachęcać do podejmowania wyraźnie określonych akcji. Podróżnemu pozostawia się pewien zakres wolności, nie jest on poddany presji zobaczenia danego miejsca czy korzystania z określnych usług. Może więc czuć się swobodnie, wiedząc, że nie jest manipulowany, nie jest obiektem akcji reklamowej, a jedynie ktoś doświadczony dzieli się z nim swoją opinią.

Projekty wykorzystujące ideę wiki sprzyjają zatem redefinicji pojęcia wiedzy. Jest to wiedza oparta na dialogu, czyli zapośredniczona i subiektywna. Współczesny człowiek jest zatem poniekąd skazany na mediację i dyskusję – operuje bowiem w świecie, gdzie autorytetów jest tyle, ile stron w Internecie. Można tu przywołać rozważania Davida Weinbergera (2005, 76-68) o współczesnym kształcie wiedzy – messiness staje się zaletą, wiedza pewna i uporządkowana nie jest potrzebna w świecie przesytu informacją. W tym kontekście wiedza zapośredniczona przez autorytety innych użytkowników medium staje się wartościowa – serwisy wykorzystujące ideę wiki i social bookmarking stanowią „ludzki” odpowiednik wyszukiwarek (search engines). W opinii Davida Weinbergera owo „społeczne oznaczanie” jest nową formą wiedzy. Z całą pewnością jest to skuteczna metoda walki z nadmiarem informacji.

Wiedza w społeczeństwie sieciowym wytwarzana jest w procesie spontanicznej wymiany informacji, dzięki hojności, z jaką internauci wspólnie oglądają i opisują świat. Nie chodzi tu zatem o głębię wiedzy – o to, by poznać wszystko dokładnie. W świecie nadmiaru informacji jest to zwyczajnie niemożliwe. Weinberger dzieli zatem postawy wobec wiedzy na tradycyjne oraz nowe Tradycyjne autorytety przyrównuje do odźwiernych czy strażników wiedzy gatekeepers. Przedstawicieli nowych sposobów postępowania z wiedzą określa mianem „oznaczających” (taggers), tych którzy nadają znaczniki. Nowe sposoby prezentowania wiedzy wyglądają paradoksalnie:

Linki, nie: pojemniki – strona jest tym, na co wskazuje.
Wiele znaczników, nie: pojedyncze znaczenia – rzecz zyskuje więcej znaczeń poprzez posiadanie wielu lokalnych znaczeń.
Bałagan, nie: czysty porządek – najlepsze definicje są dwuznaczne. (Weinberger 2005, 77)

Wątpliwości co do standardów wiedzy będzie zatem coraz więcej, proporcjonalnie do głosów w nowym społecznym dialogu czy raczej polilogu. Doskonale problem ten uwypukla popularność serwisów społecznościowych – opartych na założeniu, że sieć powinna tworzyć nowe możliwości otwartej komunikacji międzyludzkiej. Serwisy społecznościowe są dziś uznawane za jeden z najważniejszych wyznaczników Web 2.0. System rekomendacji społecznych, stosowanie zasady folksonomii oraz społeczne oznaczanie treści stanowią o ich atrakcyjności dla ludzi z różnych środowisk, o różnych zainteresowaniach czy kompetencji kulturowej.

Serwis Del.icio.us jako pierwszy umożliwił internautom samodzielne oznaczanie zawartości sieci, wedle indywidualnych kategorii i dowolnych znaczników. Oparty jest on na założeniu, że social tagging czy social bookmarking może stać się ważną aktywnością internautów, służy bowiem społecznemu porządkowaniu chaosu informacyjnego, a poprzez tworzenie sieci zaufania współużytkowników sieci sprzyja rozwojowi wiedzy i szybszemu wyszukiwaniu informacji. Znaczniki interesujących serwisów internetowych mogą w pewnych sytuacjach służyć samemu oznaczającemu jako rodzaj zakładek (bookmarks), ale przede wszystkim służą wielu innym internautom.

Dzięki aktywności wielu internautów, ich wyszukiwaniu, kategoryzowaniu, oznaczaniu, opisywaniu i publikowaniu znaczników – każdy użytkownik serwisu może szybko i precyzyjnie odnaleźć interesujące go informacje. W odróżnieniu od wyników wyszukiwania dostępnych dzięki wyszukiwarkom, materiał znajdujący się w Del.icio.us jest już wstępnie przesiany przez filtr społecznego tagowania. Oznacza to, że wyniki wyszukiwania w Del.icio.us poddane zostały wcześniejszej selekcji i opisowi, który pomaga szybciej odnaleźć serwisy odpowiednie do potrzeb szukającego informacji internauty. Poprzez wyszukiwanie tematyczne w serwisie typu social bookmarking można zatem dotrzeć do pola semantycznego związanego z wyszukiwanym elementem.

Podobne rozwiązanie stanowi serwis Flickr, pozwalający na wyszukiwanie tematyczne upublicznionych obrazów fotograficznych. Jest to serwis fotoblogerski, wykorzystywany jako przeznaczona do przechowywania i publikowania fotografii przestrzeń na serwerze w sieci. Z jednej strony pełni on więc funkcję prywatnej strony internetowej czy bloga, z drugiej – dodatkowego dysku zewnętrznego, jeszcze z innej grupy dyskusyjnej dotyczącej fotografii. Narzędzia tego typu zdobywają wielką popularność, dlatego następuje szybki ich przyrost. Wśród nich wiele służy publikacji róxnych pryawtnych mediów, w tym filmów (YouTube, Vimeo, Google Video) czy też nagrań dźwiękowych (Jamendo). Bardzo ważnym czynnikiem uważanym za podwalinę Web 2.0 są także serwisy blogerskie, które wzmogły zainteresowanie prywatną twórczością internautów oraz ukazały siłę dziennikarstwa społecznego. Do pewnego stopnia można uznać je za narzędzia pokrewne serwisom typu social bookmarking – w każdym razie poprzez nieformalny system rekomendacji i zasady folksonomii przyczyniły się one do wzmocnienia rangi serwisów społecznościowych.

Aktualnie serwisy tego typu wykorzystywane są przede wszystkim jako narzędzia autoprezentacyjne i fora towarzyskie – zarówno nieformalne – jak i profesjonalne, takie jak MySpace, FaceBook, LinkedIn, Grono czy Nasza Klasa. Wspólną cechą tych serwisów jest fakt, że skoncentrowane są one na użytkownikach. Zostały zaprojektowane przez specjalistów, ale o ich atrakcyjności decydują nie dostawcy usług, a sami użytkownicy umieszczający w nich swoje treści. Wspólna i indywidualna edycja treści kulturowych stała się podstawową aktywnością, dzięki której serwisy te stały się popularne. Użytkownicy umieszczają w nich teksty blogów, pliki video, zdjęcia, nagrania muzyczne, animacje czy inne utwory. Co niezwykle istotne, umożliwiają one też różne sposoby komunikacji użytkowników pomiędzy sobą (w czasie rzeczywistym lub asynchronicznie), a nie z dostawcą usług, który dla użytkowników zazwyczaj nie jest atrakcyjny jako interlokutor. To nie oferta handlowa czy gotowy serwis informacyjny, ale wspólnota – żywa struktura tworzących ją ludzi, wraz z wielością punktów widzenia, różnicami zdań i wartości, sprzecznych opinii na dany temat. To rodząca się więź pomiędzy obywatelami jednego sieciowego społeczeństwa, w którym każdy komunikujący się internauta jest ważny i – co ważne – prawdziwy. Oznacza to, że wszystkie opinie należą do konkretnych prywatnych osób, nie do przedstawicieli handlowych, telemarketerów, handlarzy obnośnych, specjalistów od reklamy i public relations. Prywatne opinie noszą zatem znamiona opinii prawdziwej.

Właśnie dlatego, a także dla ochrony prywatności użytkowników, serwisy te korzystają często z systemu referencji, który można traktować jako oznaczanie rzeczy, treści, ale też i ludzi. Na tej zasadzie działają serwisy towarzyskie pomagające wyszukać znajomych ze szkoły (Classmates, Nasza Klasa) czy też zbudować sieć powiązań towarzyskich (FaceBook) lub biznesowych (LinkedIn). Chodzi tu przede wszystkim o tagowanie ludzi, oznaczanie ich wiarygodności według zasady znajomości, często także w szerokim znaczeniu „teorii” sześciu stopni separacji (Six Degrees of Separation), spopularyzowanej niegdyś przez Lonely Planet. Według tej koncepcji cała ludzkość jest sobie bliska, wszyscy ludzie pośrednio się znają. Wszyscy ludzie mają swoich znajomych lub są znajomymi ich znajomych, czy też znajomymi znajomych ich znajomych etc. System rekomendacji wykorzystywany w omawianych serwisach opiera się na podobnym podejściu do związków pomiędzy internautami lub przynajmniej na ewentualności takich powiązań.

Opinie współobywateli czy współużytkowników (tzw. peer reviews) stają się tym samym podstawą komunikacji w Web 2.0. Ułatwiają nawiązanie kontaktu z dawnymi znajomymi czy umożliwiają kontakty naukowe lub biznesowe. Jest to nowy rodzaj społecznego poręczenia wzmagający zaufanie w elektronicznym środowisku. Podobne systemy rekomendacji wykorzystywane są także w pismach internetowych czy e-handlu różnego typu (m.in. Allegro, Hostel World). W tym wypadku może chodzić o system poręczenia handlowego dla konkretnej osoby (aukcje internetowe) czy dla konkretnego dostawcy danej usługi (usługi turystyczne). Szczególnym przypadkiem funkcjonowania tych zasad są wspólnoty podróżnych i gospodarzy skupionych wokół serwisów takich jak CouchSurfing, Hospitality Club, Servas, Stay4Free, Place2Stay, Global Freeloaders, BeWelcome etc. To wspólnoty, które system elektronicznego poręczenia przenoszą także do rzeczywistości pozasieciowej, oferując sobie wzajemnie gościnę i towarzystwo. Rekomendacje od podróżnych lub gospodarzy stanowią istotny element profilu każdego członka takiej wspólnoty, i tym samym przyczyniają się do ich sukcesów podróżniczych oraz towarzyskich.

Wszystkie omawiane tu serwisy można uznać w istocie za pokłosie sukcesu Google PageRank, systemu pozycjonowania serwisów internetowych nie według treści zawartości, lecz w zależności od ilości odsyłaczy do tej strony z innych serwisów (czyli za zasadzie ilości cytowań). A zatem nie według czynników obiektywnych, a według czynników subiektywnych. Im ciekawszy serwis zdaniem internautów, tym wyższa pozycja w rankingu wyszukiwań. Co niezwykle ważne, serwisy społecznościowe oparte na systemie rekomendacji przyczyniają się nie tylko do wzmocnienia więzi interpersonalnych w komunikacji internetowej (a zatem zdehumanizowanej w tym sensie, że zapośredniczonej medialnie), ale też mają głębsze konsekwencje dla całokształtu naszej kultury.

Serwisy i projekty oparte o social bookmarking rozwijają bowiem także nowy typ myślenia o wiedzy i autorytecie. Każdy internauta staje się opiniotwórczym źródłem, gdy indeksuje i opisuje swoje ulubione strony w Del.icio.us, własne zdjęcia we Flickerze czy filmy w YouTube. Równorzędny aktor komunikacji – inny internauta – przejmuje rolę fachowego źródła wiedzy: uprawnia go do tego jego doświadczenie. Jest to przede wszystkim doświadczenie w wyszukiwaniu, co potwierdza tezę Johna Battelle o fundamentalnym znaczeniu procesów wyszukiwania dla dzisiejszej kultury (Battelle 2006, 11-17). Umiejętność ta daje dostęp do wiedzy innych użytkowników sieci, jest zatem podstawowa dla współczesnej kultury. Istotna jest tu chęć współtworzenia wspólnej mentalnej przestrzeni („konektywnej inteligencji” wedle terminologii Derricka de Kerckhove) i ułatwienia innym użytkownikom poruszania się w Sieci. Można widzieć w tym również chęć dialogicznego oznaczania tego, co pomijają nawet najlepsze wyszukiwarki, które przecież indeksują treści, ale nie są w stanie ich zinterpretować. Z drugiej strony jest to po prostu nowy system szerokiej społecznej wymiany dobra podstawowego dla współczesnej cywilizacji – informacji.

Wynika to z podzielanej powszechnie przez internautów świadomości wspólnej własności informacji i prawa do niej. Z całą pewnością przyczyniły się doń takie projekty jak Wikipedia, ale także Internet Archive, które zajmuje się gromadzeniem różnego rodzaju tekstów kultury, ich digitalizacją i odpowiednim przechowywaniem. Tworzy je wprawdzie organizacja o charakterze non profit, funkcjonująca na zasadach biblioteki i współpracująca z różnymi instytucjami naukowymi, a nie otwarta wspólnota internautów, każdy jednak może przyczynić się do powiększenia zasobów Archiwum poprzez dodanie swojej strony internetowej do indeksu Wayback Machine. Poza tym, warto wspomnieć o Internet Archive w omawianym kontekście, przyczynia się ono bowiem w sposób niezwykle istotny do redefinicji pojęcia dziedzictwa kulturowego i wiedzy w społeczeństwie sieciowym. Wśród celów Internet Archive, interesujące wydają się zwłaszcza następujące: „ochrona naszego prawa do wiedzy”, „ćwiczenie naszego prawa do pamiętania”, „śledzenie drogi zmian naszego języka”, „ukazywanie drogi ewolucji Sieci”, „odkrywanie, co Sieć mówi o nas samych” czy też swego rodzaju archeologia Internetu (Internet Archive 2007).

Internet Archive pracuje nad uratowaniem Internetu – nowego medium o dużym historycznym znaczeniu – oraz innych cyfrowych materiałów przed zniknięciem w przeszłości. […] Pracujemy nad zachowaniem zapisu dla przyszłych pokoleń. (Internet Archive 2007)

Internet Archive jest prawdziwie multimedialnym zbiorem tekstów kultury. Ratuje od zapomnienia nagrania dźwiękowe czy filmowe, które wcześniej dostępne były jedynie wąskiej grupie specjalistów w pilnie strzeżonych archiwach radiowych czy telewizyjnych. Nawiązuje też do tradycji Biblioteki Aleksandryjskiej, gromadząc i digitalizując zbiory biblioteczne. Nie jest to pierwszy tego typu projekt ― wśród podobnych pierwszeństwo należy się zdecydowanie The Project Gutenberg, inicjatywie Michaela Harta z roku 1971 (idea wspólnotowego tworzenia elektronicznej biblioteki, początkowo poprzez przepisywanie, a później poprzez skanowanie literatury pięknej – dzieł, które przeszły do domeny publicznej, tj. pozbawione są praw autorskich. Celem projektu Harta jest udostępnienie dziedzictwa kulturowego ludzkości w formie wolnych książek elektronicznych (eBooków). Chodzi tu nie tylko o wolność w sensie darmowego dostępu, ale też o wolność twórczego wykorzystania treści (The Project Gutenberg 2007). W przewiwieństwie do inicjatyw tego typu, Internet Archive zachowuje nie tylko same treści tekstów, ale i wczesne wydania książek wraz z układem graficznym i typografią o walorach artystycznych, a także dokumenty i artykuły naukowe z różnych dyscyplin.

Internet Archive urzeczywistnia także ideę „wehikułu czasu”, umożliwiając spojrzenie w przeszłość samego Internetu, dzięki mechanizmowi Wayback Machine. Jest to system gromadzenia danych i ich indeksowania, pozwalający na zapisywanie serwisów internetowych i ocalenie ich przed zupełnym zniknięciem z cyberprzestrzni. Za sprawą Wayback Machine można dziś obejrzeć archiwalne wersje serwisów internetowych począwszy od 1996 roku. Dzięki nieustannemu rozwojowi mocy serwerów system od lat przesiewa informacje i indeksuje zawartość Internetu wciąż na nowo. Tym samym umożliwia prześledzenie rozwoju estetyki serwisów internetowych oraz samej technologii związanej z siecią, językami kodowania, programami czy ewolucją interfejsów. Wayback Machine zwraca uwagę na efemeryczność kultury elektronicznej, na jej wysoką wartość dla dziedzictwa kulturowego przyszłości oraz na wagę wolnego dostępu do kultury dla rozwoju społeczeństwa informacyjnego w prawdziwym tego słowa znaczeniu. Świadomość ulotności wiedzy oraz chęć zachowania śladów współczesnej kultury sprawiły, że Archiwum stale poszerza swoje zbiory, stając się największym muzeum ludzkiej wiedzy i walcząc o wolność informacji, co Brewster Kahle ― dyrektor Internet Archive ― uznaje za podstawowy cel projektu (Terdiman, Kahle 2007).

Postulat uwolnienia informacji istotny jest też dla społecznego dziennikarstwa i serwisów budowanych na podstawie treści tworzonych przez użytkowników (user-based content), stanowiących rdzeń zjawisk zwanych Web 2.0. Wolność kultury jest naczelnym celem wielu społeczności, w tym ruchu Creative Commons wspieranego przez Lawrence’a Lessiga. Społeczność ta proponuje uwolnienie tekstów kultury, czyli przesunięcie ich do domeny publicznej lub udostępnienie na licencjach typu Creative Commons (CC), aby stanowiły materiał twórczy dla kolejnych pokoleń autorów. Chodzi tu o poszerzenie dostępu do dzieł za zgodą samych autorów. Takie uwolnienie kultury ma na celu przeciwdziałanie homogenizacji treści, która następuje w wyniku fuzji korporacji na rynku medialnym (Lessig 2005, 194).

Wolne kultury są kulturami, które pozostawiają wiele treści otwartych, tak, by inni mogli tworzyć na ich podstawie. W kulturach zniewolonych lub opartych na przyzwoleniu, swobodnych pozostaje o wiele mniej treści. Nasza kultura była kiedyś wolna, obecnie jest nią w coraz mniejszym stopniu. (Lessig 2005, 55)

W takim ograniczeniu Lessig upatruje przede wszystkim ograniczenia innowacyjności i twórczości. W jego rozumieniu prawa autorskie w tradycyjnej formie podtrzymują status quo wygodny dla nielicznych, a krępujący swobodny rozwój kultury i akumulację wiedzy oraz wartości twórczych. Wolność oznacza zatem otwarcie sztuki i nauki na dyskusję społeczną: reinterpretację, re-kreację i miksowanie. Otwartość informacji kulturowej pozwala współczesnym artystom-bricoleurom tworzyć nowe dzieła, wyzwala ruch myśli i przepływ inspiracji. Licencje typu Creative Commons akcentują wartość przepracowywania pewnych konceptów przez ludzkość (Lessig 2005), a zatem wartość diachronicznego i synchronicznego dialogu społecznego.

Transformacje, jakim ulega wiedza w dobie Web 2.0 oraz znaczenie tego terminu są wielorakie. Przede wszystkim wiedza staje się przedmiotem dyskusji, namysłu wspólnotowego i społecznej troski. Negocjacja znaczeń, dialog czy polilog w formie głosowania, sporu – ale też wymiany opinii czy systemu rekomendacji – to podstawowe ramy znaczenia tego terminu określone przez praktyki społeczne obecne w sieci. O ile wcześniej wiedzę można było w pewnym sensie uznać za negocjację znaczeń, była to przede wszystkim metafora badawcza. W każdym razie negocjacja odnosiła się do wąskiego grona naukowców i zawodowych myślicieli. Współczesne sieciowe wspólnoty wcielają ten ideał dosłownie – poprzez dyskusje, spory i głosowania nad definicjami, terminami czy opisami. Jednocześnie otwierają one dyskusję na tematy naukowe, pozwalając kształtować wiedzę także amatorom (w tradycyjnym sensie pojęcia). Oznacza to istotną zmianę także w dyskursie naukowym, który coraz częściej (przynajmniej w niektórych dziedzinach) musi uwzględniać dyskurs popularno-naukowy, kształowany przez społeczności sieciowe.

Niezwykle istotnym elementem nowego porządku wiedzy jest autorytet społeczny, zakorzeniony we wspólnotowym zaufaniu i hojności internautów, ideałach otwartości informacji i demokracji w dostępie do niej. Równie ważne dla tych wspólnot ideologie to kontrola społeczna nad państwem i mediami (dziennikarstwo społeczne, user-based content) oraz chęć współdziałania dla wspólnego dobra społeczeństwa (praca non profit, współtworzenie wiedzy, social tagging). W tym kontekście folksonomia, systemy opinii, rekomendacji i uznania na zasadach afiliacji stają się podstawową ramą wyznaczającą porządek w omawianych społecznościach. Opinie współużytkowników danego serwisu funkcjonują zatem jako wiedza pewna, natomiast zwątpienie w dotychczasowe autorytety może wydawać się zastanawiające. Tym samym przyszłość serwisów komercyjnych opartych na tzw. peer reviews – choćby w turystyce czy handlu wydaje się obiecująca. Może to mieć związek ze znużeniem komercjalizacją komunikacji interpersonalnej oraz masowej i z dewaluacją znaczenia reklamy. Transformacji ulega jednocześnie myślenie o więzach międzyludzkich i próba (udana) dodatkowej humanizacji komunikacji medialnej.

Metamorfozie podlega nie tylko sam porządek wiedzy i znaczenie autorytetu, ale też całokształt wiedzy o świecie. Wiedza ludzka staje się jednocześnie bardziej wiki, a zatem jest budowana społecznie w sposób świadomy i odpowiedzialny. Nie oznacza to paradoksalnie zaprzeczenia klasycznym ideałom studiowania i zdobywania wiedzy oraz jej tworzenia. Z całą jednak pewnością są to dziś zjawiska bardziej egalitarne, niż w epoce przed Internetem czy w dobie Web 1.0.

Bibliografia:

Battelle John (2006): Szukaj. Jak Google i konkurencja wywołali biznesową i kulturową rewolucję. Przeł. M. Baranowski. Warszawa: PWN.

Berger Peter L., Luckmann Thomas (1966): The Social Construction of Reality: A Treatise its the Sociology of Knowledge. Garden City, New York: Anchor Books.

Bush Vannevar (1945): As We May Think. „The Atlantic Monthly”, July; URL: <http://www.ps.uni-sb.de/%7Educhier/pub/vbush/vbush.shtml>.

Grossman Lev (2006): Time’s Person of the Year: You, „Time”, 13 December, URL: <http://www.time.com/time/magazine/article/0,9171,1570810,00.html>.

Internet Archive (2007): About IA, URL: <http://www.archive.org/about/about.php>.

Kahle Brewster, Terdiman Daniel (2007): Fighting to protect copyright ‘orphans’. Brewster Kahle interviewed by Daniel Terdiman. CNET News.com. January 31, URL: <http://news.com.com/Fighting+to+protect+copyright+orphans/2008-1025_3-6154860.html>.

Lessig Lawrence (2005): Wolna kultura. Przekład zbiorowy. Warszawa: Wydawnictwa Profesjonalne i Akademickie.

Maj Anna (2007a): Konstruktywizm społeczny jako ideologia społeczeństwa sieciowego, [w:] Oblicza komunikacji 2: Ideologie w słowach, gestach i obrazach. Red. I. Kamińska‑Szmaj, T. Piekot, M. Zaśko‑Zielińska. Seria: Język a komunikacja [w druku].

Maj Anna (2007b): Media w podróży, Katowice: Wydawnictwo Naukowe ExMachina [w druku].

Manovich Lev (2006): Język nowych mediów. Przeł. P. Cypryański. Warszawa: Wydawnictwa Profesjonalne i Akademickie.

The Project Gutenberg: No Cost of Freedom? URL: <http://www.gutenberg.org/w/index.php?title=Gutenberg:No_Cost_or_Freedom%3F&amp.html>.

Weinberger David (2005): When Things Aren’t What They Are, [In:] Hybrid – Living in Paradox. Ars Electronica 2005. Red. Ch. Schöpf, G. Stocker, Linz: Hatje Cantz.

WikiMap Linz, URL: <http://wikimap.hotspotlinz.at>.

Wikipedia (2007a): Nasza odpowiedź na krytykę, URL: <http://pl.wikipedia.org/wiki/Wikipedia:Nasza_odpowied%C5%BA_na_krytyk%C4%99>.

Wikipedia (2007b): Deklaracja Bociańskiego, URL: <http://pl.wikipedia.org/wiki/Wikipedia:Deklaracja_Bocianskiego>.

Wikipedia (2007c): Deklaracja Przykuty, URL: <http://pl.wikipedia.org/wiki/Wikipedia:Deklaracja_Przykuty>.

Wikitravel (2007): Goals and Non-Goals, URL: <http://wikitravel.org/en/Wikitravel:Goals_and_non-goals>.

Konstruktywizm społeczny jako ideologia społeczeństwa sieciowego

Tekst został wygłoszony na konferencji „Oblicza komunikacji 2: Ideologie w słowach, gestach i obrazach”, Uniwersytet Wrocławski, Wrocław 16–17 kwietnia 2007 [publikacja w druku].

Konstruktywizm społeczny (zwany też konstrukcjonizmem społecznym), spopularyzowany w socjologii przez Petera Bergera i Thomasa Luckmanna w książce The Social Contruction of Reality: A Treatise in the Sociology of Knowledge, traktuje rzeczywistość społeczną jako formę świadomości. Autorzy piszą m.in.: „Społeczeństwo jest produktem człowieka. Społeczeństwo jest obiektywną rzeczywistością. Człowiek jest produktem społeczeństwa” (Berger, Luckmann 1966: 61). Główna ich teza dotyczy percepcji rzeczywistości, opartej o subiektywne doświadczenie komunikacyjne jednostki, która buduje swój koncept rzeczywistości społecznej na podstawie wielokrotnych aktów komunikacji. Interakcje oparte są o istniejący i wciąż redefiniowany system struktur społecznych, a tym samym są w swej istocie zinstytucjonalizowane. Dotyczy to nie tylko form wiedzy naukowej czy komunikacji politycznej, ale także tego, co społeczeństwo uważa za zdrowy rozsądek, common sense. Właściwie można więc mówić tu o nieustannej interpretacji rzeczywistości społecznej, która dokonywana jest przez wszystkich członków danego społeczeństwa. Może być to interpretacja w pełni świadoma, lecz najczęściej ma ona charakter przeciwny. Na taki charakter interakcji społecznych wpływa zwłaszcza podświadoma obiektywizacja subiektywnego postrzegania faktów społecznych. A zatem ludzkość komunikuje się, zapominając o transhistorycznym charakterze znaków, będących podstawą komunikacji. Tym samym każde pojęcie jest konstruktem społecznym i jako takie nie jest obiektywne, lecz przynależy do historii i tradycji danej społeczności, biorąc zeń swój początek. W tym sensie świat jest jedynie zbiorem reprezentacji tworzonych przez różne społeczności na własny użytek.

Świat zinstytucjonalizowany doświadczany jest jako rzeczywistość obiektywna. Ma swoją historię i poprzedza narodziny jednostki, nie jest więc dostępny jej biograficznemu wspomnieniu. […] Instytucje jako historyczne i obiektywne faktyczności jawią się jednostce jako niezaprzeczalne fakty. […] Można dodać, że tylko przekazanie świata społecznego nowej generacji (czyli internalizacja skutkująca socjalizacją) sprawia, że podstawowa dialektyka społeczna pojawia się w pełni. Inaczej mówiąc, jedynie z pojawieniem się nowego pokolenia można mówić o świecie społecznym. (Berger, Luckmann 1966: 59-61)

Centralnym punktem rozważań staje się tu zatem idea transmisji wiedzy rozumianej jako konstrukt społeczny czy wręcz produkt życia społecznego, efekt wielokrotnej reinterpretacji świata. Można widzieć w tym rodzaj socjologicznego relatywizmu, który przyjął się również na gruncie badań kulturowych, zwłaszcza historii idei i antropologii, ale też zaowocował powstaniem osobnej subdyscypliny – socjologii wiedzy. Jednak w kontekście rozważań nad społeczeństwem sieciowym to nie ten aspekt sukcesu teorii Bergera i Luckmanna okazuje się najistotniejszy. Konstruktywizm społeczny jest bowiem pierwszą teorią socjologiczną, która nie tylko funkcjonuje na zasadzie common sense, ale też zostaje podniesiona do rangi ideologii w społeczeństwie sieciowym, zwłaszcza w jego opiniotwórczych kręgach.

Wobec braku zgody badaczy co do jednoznacznego określenia zakresu pojęcia, jakim jest społeczeństwo sieciowe (Por. Castells 1996-1998; Bard, Soderqvist 2006; Mattelart 2004, Weinberger 2005), wagi nabierają badania nie o charakterze statystycznym, ale jakościowym – a zatem nie opisywanie częstotliwości czy nasilenia korzystania z medium, ale np. dominującej ideologii. I choć trudno mówić tu o jednej koncepcji wspólnej wszystkim użytkownikom Internetu, konstruktywizm społeczny jest ideą na tyle popularną w Sieci (i w dużej mierze uświadamianą), że można uznać go za ideologię dominującą we wspólnotach, które współtworzą sieć jako przestrzeń komunikacji i nastawione są autorefleksyjnie (tj. tworzą metateksty).

Ta konstruktywistyczna świadomość widoczna jest w działalności ruchów społecznych, koncentrujących się na wspólnym budowaniu wiedzy i rekonstrukcji pamięci ludzkości w formie elektronicznej bazy danych oraz na propagowaniu idei wolnościowych związanych z dostępem do informacji. Świadomość wspólnotowego kreowania znaczeń i chęć tworzenia oraz gromadzenia wiedzy dla dobra ludzkości, myślenie o człowieku w kontekście globalnym, pewnego rodzaju ekologizm w podejściu do przemyślanego budowania wspólnoty planetarnej są w Sieci szczególnie nośne ze względu na samą formę medium. Zdecentralizowany charakter Internetu staje się punktem wyjścia dla wszelkiego rodzaju ideologii propagujących zrównoważony rozwój ludzkości oraz demokratyzację komunikacji poprzez tworzenie możliwości technologicznego rozwoju społecznościom dyskryminowanym czy zacofanym gospodarczo (Traoré 2005: 126-129). Jednak konsolidujący jest tu głównie element wspólnego źródła wiedzy, tworzonego przez społeczeństwo dobra powszechnego, jakim są zasoby danych gromadzone w celu udostępnienia tego rodzaju archiwum wszystkim zainteresowanym. Z takiej perspektywy można postrzegać między innymi takie ruchy wolnościowe, jak Open Source czy Free Software Fundation oraz projekty służące budowaniu wspólnego archiwum ludzkiej pamięci, jak Internet Archive i Wayback Machine lub programy wyrównujące szanse cywilizacyjne takie, jak One Hundred Dollar Laptop (One Laptop Per Child). Walka o uwolnienie kodu jest tylko jednym z haseł głoszonych przez środowisko. Istotą działań powyższych ruchów jest świadome konstruowanie świata społecznego dla kolejnych pokoleń. Wiedza ma tu wartość nadrzędną, a jej transmisja jest celem działań wspólnotowych.

Wszystkie te zjawiska stanowią w istocie próbę odpowiedzi na problemy postawione przez Vannevara Busha w klasycznym już dziś tekście As We May Think. Bush już w 1945 roku zauważył problem nieadekwatności rozwoju wiedzy pojedynczego człowieka i całej ludzkości. Nierównomierność tempa przyrostu wiedzy w różnych dziedzinach, trudności z jej ogarnięciem oraz dyferencjacją informacji na użyteczne (natychmiast) i przydatne (w przyszłości) – to zjawiska, których szybkim rozwiązaniem miał być memex, maszyna pamięci – protokomputer podłączony do sieci innych memexów.

Nauka umożliwiła najsprawniejszą komunikację pomiędzy jednostkami; dostarczyła zapisu idei i umożliwiła człowiekowi manipulowanie i tworzenie ekstraktów z zapisu tak, by wiedza ewoluowała i przetrwała istnienie ludzkości, a nie tylko jednostki. Rośnie góra badań. Ale rosną też dowody na to, że jesteśmy dziś wciągani jak w bagno przez rozszerzającą się specjalizację. Poszukiwacz jest blokowany przez odkrycia i wnioski tysięcy innych badaczy – wnioski, których nie ma czasu pochwycić, a tym bardziej zapamiętać, gdy się pojawiają. A jednak specjalizacja staje się coraz bardziej niezbędna dla rozwoju, a wysiłek stworzenia mostu pomiędzy dyscyplinami jest podobnie powierzchowny. (Bush 1945)

Bush wskazywał na korzystanie z przestarzałych metod gromadzenia wiedzy, a rozwiązanie problemu widział w uporządkowaniu różnego rodzaju danych oraz w nieustannej wymianie wyników badań naukowych i dokonań artystycznych ludzkości za pomocą sieci memexów. Wskazywał na możliwe przyspieszenie postępu, gdy wiedza jest gromadzona w sposób przemyślany i jest dostępna dla wszystkich zaintersowanych i zdolnych ją interpretować oraz reinterpretować. Idea ta przypomina dzisiejszy Internet, zwłaszcza w trzech aspektach, o których Bush pisał następująco: „zapis, jeśli ma być użyteczny dla nauki, musi być ciągle rozszerzany (extended), musi być przechowywany (stored) i przede wszystkim musi być dyskutowany (consulted)” (Bush 1945). Internetowe zasoby powiększają się w szybkim tempie, są magazynowane chociażby dzięki wyszukiwarkom na czele z Google czy dzięki projektom typu Wayback Machine oraz są dyskutowane czy też konsultowane społecznie – i to na wielu poziomach, od pozycjonowania, przez dyskusje w Wikipedii, aż po social bookmarking (del.icio.us, Flickr, MySpace, YouTube, Blogger etc.). Każdy z tych procesów odnosi się bowiem do trybu selekcji wiedzy, a zatem może być uznany za pewien rodzaj głosu w sprawie tego, co ważne jest w sieci.

Komputery rzeczywiście pomogły w rozwiązaniu problemów akcentowanych przez Busha, sprzyjały jednak wytworzeniu jeszcze potężniejszej „góry badań”, niż kiedykolwiek wcześniej. Ludzkość generująca wiedzę w ilości przekraczającej zdolności poznawcze człowieka staje dziś – w epoce rozwiniętych potomków idei memexu – przed podwójnym problemem: selekcji informacji i kontroli wiedzy. Próby odpowiedzi na te problemy to projekty, których celem jest budowa konstrukcji ludzkiej pamięci kulturowej w formie elektronicznej. Wikipedyści dążą do stworzenia najpełniejszej encyklopedii w historii ludzkości (Wikipedia przekracza już dwukrotnie objętość Britanniki). Internet Archive tworzy współczesną wersję Biblioteki Aleksandryjskiej, niepodatnej jednak na spalenie czy inną formę zniszczenia (poprzez sieć niezależnych serwerów, kopiujących wzajemnie dane). Projekt Gutenberg udostępnia książki, które przeszły już do domeny publicznej, i które stanowią dziedzictwo ludzkości, w formie wielojęzycznej biblioteki klasyki literatury. Wayback Machine tworzy obrazy Internetu dla celów archiwizacyjnych przyszłych pokoleń. Wspólnotowe gromadzenie wiedzy i umiejętne jej porządkowanie wymaga jednak specyficznych metod pracy.

Wikipedia założona przez Jimmy’ego Walesa w 2001 roku jest projektem, który prezentuje najciekawszą metodologię społecznego „zbieractwa” wiedzy i tworzenia wspólnego konstruktu społecznego. Tworzenie Wikipedii jest w istocie formą kulturowego majsterkowania, a wikipedyści stanowią grupę najaktywniejszych bricoleurów współczesnej rzeczywistości społecznej. Wspólne edytowanie haseł, dialogiczny proces konstruowania definicji, głosowania i debaty na specjalistycznych forach, otwartość na krytykę i wolność wyrażania zdania na temat pracy innych stanowią o istocie tego projektu. Proces tworzenia wiedzy rozumiany jest tu jako niekończąca się aktywność twórcza i badawcza – nie tylko związana z ulepszaniem definicji, ale i wychwytywaniem błędów i aktów wandalizmu poprzez stałą obserwację ostatnich zmian, jakich dokonano w całym serwisie – a zatem poprzez formę społecznego monitoringu treści. W dziale Odpowiedzi na krytykę, wikipedyści określają swoją postawę:

My, wikipedyści jesteśmy przeniknięci duchem współpracy. Z zasady nie przywiązujemy się do swoich tekstów, ciesząc się, kiedy ktoś coś poprawia lub zmienia w zapoczątkowanych przez nas hasłach, bo to oznacza, że ktoś je czytał i że nasz tekst wywarł na tej osobie jakieś wrażenie. Po początkowym okresie złoszczenia się na tych, którzy zmieniają nasze teksty, zaczynamy odnajdywać radość we wspólnym pisaniu artykułów. Można powiedzieć, że takie wspólne pisanie artykułów jest swojego rodzaju twórczym dialogiem, który dzięki jego formie nie zamienia się zbyt często w ostry spór. (Wikipedia [1])

Interesujące jest także postrzeganie Wikipedii przez społeczność wikipedystów nie tylko jako wolnej i otwartej encyklopedii, ale też jako procesu tworzenia wiedzy. To jego otwartość decyduje w ujęciu społeczności o wyższości tej formy gromadzenia wiedzy nad tradycyjnymi sposobami.

Wikipedia jest zarówno produktem jak i procesem. Być może w tej chwili wydaje się, że jako produkt nie jest zbyt wartościowa, ale jest za to w tej chwili bardzo obiecującym procesem, który stale postępuje i który daje spore szanse na uzyskanie wartościowego produktu. Warto pamiętać, że natura procesu Wikipedii jest taka, że stale wzrasta nie tylko liczba artykułów, ale też i ich jakość. Każdy artykuł jest stale zmieniany i poprawiany, ma więc spore szanse, aby w końcu stać się naprawdę perfekcyjny. Zwykłe encyklopedie są już gotowymi produktami i raz napisane hasła nie mają już szansy na poprawę. (Wikipedia [1])

Interesujące są również deklaracje wikipedystów, które wyraźnie wskazują na elementy funkcjonującej tu ideologii konstruktywizmu społecznego. Deklarację Bociańskiego można uznać za antyideologiczne credo, jednak tkwi tu ślad encyklopedycznego (w sensie oświeceniowym) podejścia do wykonywanej pracy: „Uważam, że strona wikipedysty to nie miejsce na deklarowanie swoich poglądów politycznych, społecznych, wyznania, orientacji seksualnej” (Wikipedia [2]). Ideologię konstruktywizmu społecznego wyraża natomiast wprost inny wikipedysta, w Deklaracji Przykuty: „Piszę o tym, czego jestem fanem, gdyż wtedy wiem, że nie dam plamy oraz szukam jeszcze bardziej zażartych fanów i zarażam ich memem rozbudowywania Wikipedii” (Wikipedia [3]). Jest to swoisty metatekst ukazujący zamierzoną transmisję memów oraz świadomość konstruktywistyczną opartą o zaangażowanie w tworzenie i upowszechnianie konstruktów społecznych. Warto zwrócić uwagę także na odwołanie do zdrowego rozsądku, który w ujęciu wikipedystów jest tożsamy „z duchem zasad, nie z ich dosłowną treścią” (Wikipedia [4]).

Nieco inaczej prezentują się wspólnoty tworzące Internet Archive czy Project Gunteberg. Internet Archive publikuje na swojej stronie listę celów, jakie przed sobą stawia tworzący je zespół i wspierające go instytucje. Są to, zgodnie z kolejnością podaną na stronie: przejście „od efemerydów do artefaktów”, „ochrona naszego prawa do wiedzy”, „ćwiczenie naszego prawa do pamiętania”, „tworzenie międzynarodowych centrów Internetu”, „śledzenie drogi zmian naszego języka”, „ukazywanie drogi ewolucji Sieci”, „ożywianie martwych linków”, „zrozumienie ekonomii”, „odkrywanie, co Sieć mówi o nas samych”, „spoglądanie w przeszłość” (Internet Archive [1]). Z powyższej listy wyziera więc przede wszystkim chęć zachowania dziedzictwa kulturowego w cyfrowej formie i udostępnienia zasobów kolejnym pokoleniom. Twórcy Archiwum piszą o tym wprost:

Internet Archive pracuje nad uratowaniem Internetu – nowego medium o dużym historycznym znaczeniu – oraz innych cyfrowych materiałów od zniknięcia w przeszłości. […] Pracujemy nad zachowaniem zapisu dla przyszłych pokoleń. (Internet Archive [1])

To Archiwum, które nie tylko ocala te formy mediów, które dotąd swojej pełnej bazy danych nie posiadały, takie jak radio czy telewizja, ale też umożliwia spojrzenie w przeszłość samego Internetu poprzez Wayback Machine (projekt, dzięki któremu od roku 1996 Internet jest medium zindeksowanym i wciąż indeksowanym na nowo, por. Terdiman 2007). Istotnym elementem jest tu oczywiście współpraca wielu grup społecznych, ale też idea wolnego dostępu do wiedzy. Podobnie akcent położony został w The Project Gutenberg, którego początki związane są z osobą Michaela Harta i rokiem 1971. Tu też wspólnota tworzy elektroniczne wersje dorobku ludzkości, by udostępnić go w formie wolnych eBooków. Warto dodać, że chodzi tu nie tylko o wolność w sensie darmowego dostępu, ale też o wolność twórczego wykorzystania treści (The Project Gutenberg [1]).

Wolność kultury jest także naczelnym celem ruchu Creative Commons wspieranego przez Lawrence’a Lessiga. W tym wypadku jednak chodzi o uwolnienie treści artystycznych i badawczych, by mogły stać się materiałem twórczym dla kolejnych autorów. Licencje typu CC nie są przeciwne prawom autorskim, mają jednak na celu poszerzenie dostępności konstruktu społecznego w formie różnego rodzaju danych za zgodą samych autorów. Takie uwolnienie kultury ma na celu przeciwdziałanie homogenizacji treści, która następuje w wyniku fuzji korporacji na rynku medialnym (Lessig 2005: 194).

Wolne kultury są kulturami, które pozostawiają wiele treści otwartych, tak, by inni mogli tworzyć na ich podstawie. W kulturach zniewolonych lub opartych na przyzwoleniu, swobodnych pozostaje o wiele mniej treści. Nasza kultura była kiedyś wolna, obecnie jest nią w coraz mniejszym stopniu. (Lessig 2005: 55)

W zniewoleniu tym Lessig upatruje przede wszystkim ograniczenia innowacyjności i twórczości. Prawa autorskie w tradycyjnej formie podtrzymują status quo wygodny dla nielicznych, a krępujący rozwój kultury i akumulację wiedzy oraz wartości twórczych. Wolność oznacza w istocie otwarcie działalności artystycznej lub naukowej na dyskusję społeczną. Oznacza otwarcie na reinterpretację, rekreację i miksowanie treści kulturowych. Otwartość pozwala bricoleurom tworzyć nowe dzieła, wyzwala nieograniczony ruch myśli i fluktuację inspiracji bez groźby odpowiedzialności karnej. Licencje typu Creative Commons akcentują wartość przepracowywania pewnych konceptów przez ludzkość, a zatem wartość diachronicznego i synchronicznego dialogu społecznego.

Bardziej radykalnie taka wolność twórcza realizowana jest w serwisach typu You Tube, MySpace czy Flickr. Są to przestrzenie otwartej kreatywności, akcentujące społeczny wymiar dzisiejszej Sieci. Dlatego też człowiekiem roku 2006 w konkursie “Time” został anonimowy internauta, a konkretnie, jak pisze Lev Grossman: „człowiekiem roku jesteś Ty.” Wprawdzie rok ten upłynął pod znakiem wojen i konfliktów, jednakże był to też czas:

[…] wspólnoty i współpracy na niespotykaną dotąd skalę. To historia kosmicznego kompendium wiedzy Wikipedii i ludzkiej sieci miliona kanałów YouTube i metropolis online MySpace. To historia wielu, wyciągających władzę z rąk nielicznych, pomagających sobie nawzajem, za darmo. Zmieni to nie tylko świat, ale też sam sposób, w jaki zmienia się śwat. […] Web 2.0 zbiera głupotę tłumów, jak i ich mądrość […] Ale to właśnie czyni ją interesującą. Web 2.0 jest masowym eksperymentem społecznym. (Grossman 2006)

Projekty oparte o social bookmarking rozwijają też nowy typ myślenia o wiedzy i autorytecie (Maj 2008). Inny interanuta staje się opiniotwórczym źródłem wiedzy, gdy indeksuje i opisuje swoje ulubione strony w serwisie del.icio.us czy też własne zdjęcia we Flickerze. Coraz częściej to równorzędny aktor komunikacji przejmuje rolę ekspertów – jego doświadczenie daje mu do tego prawo. Jest to przede wszystkim doświadczenie w wyszukiwaniu, co potwierdza tezę Johna Battelle o fundamentalnym znaczeniu procesów wyszukiwania dla dzisiejszej kultury (Batelle 2006: 11-17). To właśnie ta umiejętność daje dostęp do wiedzy (i mocy) innych użytkowników sieci. Można tu również odaleźć chęć tworzenia wspólnej mentalnej przestrzeni i ułatwienia innym użytkownikom poruszania się w Sieci. Można też widzieć w tym chęć dialogicznego oznaczania tego, co pomijają nawet najlepsze wyszukiwarki, które przecież indeksują treści, ale nie są w stanie ich zinterpretować. Zatem nawet jeśli nie jest to w wypadku social bookmarking idea uświadamiana, można tu odnaleźć cechy dyskursu konstruktywizmu społecznego.

Na tej podstawie można podjąć próbę podsumowania elementów składających się na ogólną koncepcję wiedzy panującą w społeczeństwie sieciowym. Postulaty ideologiczne dotyczą przede wszystkim zasady wolności dostępu do informacji, równouprawnienia w tworzeniu wiedzy, dbałości o dialogiczność procesu konstrukcji archiwum, uznania wartości kreacji wspólnego paradygmatu poznawczego. Istotne są tu także chęć dzielenia się wiedzą, którą Derrick de Kerckhove nazywa „niezwykłą hojnością internautów” (de Kerckhove, Maj, Derda-Nowakowski 2006), nastawienie na interakcję i otwartość na negocjecję znaczeń. Pragmatyka komunikacyjna wskazuje na potrzebę zbudowania jasnego systemu selekcji i weryfikacji informacji – wiedza społeczna (lokalna) jest naturalnym sposobem rozwiązania problemu nadprodukcji informacji.

Na zakończenie należy zauważyć, że choć wszystkie powyższe działania i projekty stanowią próbę uporządkowania dostępu do informacji oraz tworzenia otwartej bazy danych dla innych ludzi, jednocześnie aktywni członkowie społeczeństwa sieciowego wyznaczają innym ramy percepcyjne, a budując wspólnie gmach wiedzy ludzkości, stają się liderami w procesie komunikacji. Dostrzec tu można zatem pewne mechanizmy kontroli i dominacji w procesie nadawania znaczeń. Warto też pamiętać, iż sieć jest w rzeczywistości zaprojektowaną i oznakowaną przestrzenią i naiwnością jest opisywanie jej jako chaosu informacji czy jako kłącza, po którym nawiguje się bez celu (mimo popularności tej metaforyki w tekstach medioznawczych). Jeśli już chcemy posłużyć się tu jakąś metaforą ze świata roślinnego, wydaje się, że powinno być nią nie tyle kłącze, które samo przyrasta w nieprzewidywalnym kierunku, ale raczej bonzai, przycinane wedle koncepcji ogrodnika. W wypadku Internetu jest to oczywiście bardzo rozległa i heterogeniczna wspólnota ogrodników, a bonzai rośnie niezwykle szybko – lecz mimo tego – w sposób zgodny z panującą w ogrodzie ideologią lub ideologiami. Konstruktywizm społeczny można uznać za najważniejszą z nich, kształtuje bowiem formę i tożsamość społeczeństwa przyszłości oraz jego pojmowanie wiedzy. Jak ujmuje to Lawrence Lessig, „»Internet« jest z nami na zawsze, nawet jeśli charakter »Internetu« ulegnie zmianie” (Lessig 2001).

BIBLIOGRAFIA:

Bard Alexander, Soderqvist Jan: Netokracja. Nowa elita władzy i życie po kapitalizmie. Przeł. P. Cypryański, Warszawa 2006.

Battelle John: Szukaj. Jak Google i konkurencja wywołali biznesową i kulturową rewolucję. Przeł. M. Baranowski, Warszawa 2006.

Berger Peter L., Luckman Thomas: The Social Construction of Reality: A Treatise in the Sociology of Knowledge. New York 1966.

Bush Vannevar: As We May Think. “The Atlantic Monthly”, July 1945; URL: <http://www.ps.uni-sb.de/%7Educhier/pub/vbush/vbush.shtml>.

Castells Manuel: The Information Age: Economy, Society, and Culture. Oxford 1996-1998.

Discourses on Media, Culture and Anthropology of the Web. Derrick de Kerckhove interviewed by Anna Maj and Michał Derda-Nowakowski. Ars Electronica, Linz 2005. „NETLORE. Media/Anthropology/Design” 2006, nr 1-2.

Grossman Lev: Time’s Person of the Year: You, “Time”, 13 December, 2006, URL: <http://www.time.com/time/magazine/article/0,9171,1570810,00.html>.

Lessig Lawrence: The Future of Ideas. The Fate of the Commons in a Connected World. New York 2001, URL: <http://www.the-future-of-ideas.com/excerpts/index.shtml>.

Lessig Lawrence: Wolna kultura. Przekład zbiorowy. Warszawa 2005, URL: http://creativecommons.pl.

Maj Anna: Media w podróży. Katowice 2008.

Mattelart Andre: Społeczeństwo informacji. Kraków 2004.

Terdiman Daniel [interview with Brewster Kahle]: Fighting to protect copyright ‚orphans’. CNET News.com. January 31, 2007, URL: <http://news.com.com/Fighting+to+protect+copyright+orphans/2008-1025_3-6154860.html>.

Traoré Aminata D.: I Make Phone Calls, Therefore I Am. [In:] Hybrid – Living in Paradox. Ars Electronica 2005. Red. Ch. Schöpf, G. Stocker. Linz 2005.

Weinberger David: When Things Aren’t What They Are, [In:] Hybrid. Living in Paradox. Ars Electronica 2005. Red. Ch. Schöpf, G. Stocker. Linz 2005.

TEKSTY ŹRÓDŁOWE Z INTERNETU:

Internet Archive [1]: About IA, URL: <http://www.archive.org/about/about.php>.

Wikipedia [1]: Nasza odpowiedź na krytykę, URL: <http://pl.wikipedia.org/wiki/Wikipedia:Nasza_odpowied%C5%BA_na_krytyk%C4%99>.

Wikipedia [2]: Deklaracja Bociańskiego, URL: <http://pl.wikipedia.org/wiki/Wikipedia:Deklaracja_Bocianskiego>.

Wikipedia [3]: Deklaracja Przykuty, URL: <http://pl.wikipedia.org/wiki/Wikipedia:Deklaracja_Przykuty>.

Wikipedia [4]: Zdrowy rozsądek, URL: <http://pl.wikipedia.org/wiki/Wikipedia:Zdrowy_rozsadek>.

The Project Gutenberg [1]: No Cost of Freedom? URL: <http://www.gutenberg.org/w/index.php?title=Gutenberg:No_Cost_or_Freedom%3F&amp.html>.