Posts Tagged ‘ socjologia Sieci ’

Kultura multimedialna

Gadżety popkultury: społeczne życie przedmiotów. Red. W. Godzic, M. Żakowski. WAiP, Warszawa 2007.

de Kerckhove Derrick: Inteligencja otwarta. Narodziny społeczeństwa sieciowego, Mikom, Warszawa 2001.

Lessig Lawrence: Wolna kultura: Przekład zbiorowy. WAiP, Warszawa 2005 [URL: http://www.futrega.org/wk/].

Manovich Lev: Język nowych mediów. Przeł. P. Cypryański. WAiP, Warszawa 2006.

Re: internet – społeczne aspekty medium: polskie konteksty i interpretacje. Red. Ł. Jonak, P. Mazurek, A. Tarkowski i in. WAiP, Warszawa 2006.

Tapscott Don, Williams Anthony D.: Wikinomia. O globalnej współpracy, która zmienia wszystko. Warszawa 2008.

Maj Anna: Media w podróży. Wydawnictwo Naukowe ExMachina, Katowice 2009.

Kody McLuhana. Red. A. Maj, M. Derda-Nowakowski. Wydawnictwo Naukowe ExMachina, Katowice 2009.

Bard Alexander, Soderqvist Jan: Netokracja. Nowa elita władzy i życie po kapitalizmie. Warszawa 2006.

de Kerckhove Derrick: Powłoka kultury. Odkrywanie nowej elektronicznej rzeczywistości, Mikom, Warszawa 1996.

Kluszczyński Ryszard: Sztuka interaktywna. WAiP, Warszawa 2010.

Kluszczyński Ryszard: Społeczeństwo informacyjne. Cyberkultura. Sztuka multimediów. Rabid, Kraków 2001.

Szlendak Tomasz, Kozłowski Tomasz: Naga małpa przed telewizorem. Popkultura w świetle psychologii ewolucyjnej. WAiP, Warszawa 2008

Reklamy

Komunikacja kulturowa 1

1. Komunikacja niewerbalna i autoprezentacja (Hall, Winkin, Mosty zamiast murów)

2. Narzędzia wpływu społecznego – strategie perswazji (Cialdini)

3. Strategie marketingowe (reklama i zachowania konsumenckie) (Doliński, Tyszka, Talkiewicz)

4. Komunikacja polityczna (Dobek-Ostrowska)

5. Komunikacja masowa – teorie mediów i społeczeństwa (przegląd teorii i modeli komunikacyjnych) (Dobek-Ostrowska, Fiske, Filipiak)

6. McLuhan i popkultura (determinizm, psychologia ewolucyjna, badanie popkultury – seriale, kicz, ikony kultury, MTV, pop, erotyzm w reklamie, horror, komiks etc.)

7. Podstawy antropologii mediów (analiza obrazów medialnych i fotograficznych, Graczyk, Barthes, Michałowska, Wright, Jarocka)

8. Historia percepcji – europejskie spojrzenie (kolonializm, teorie reprezentacji, antropologia i orientalizm) (Maj)

9. Historia wynalazków medialnych: camera obscura, fotografia, kino, film, wideo, I-Max, komputer, telefon, etc. (Michałowska, Olechnicki, Maj, Rheingold)

10. Nowe media: konteksty społeczne, komunikacyjne i artystyczne (Tapscott, Maj, Kluszczyński, Miczka)

11. Globalizacja i lokalność: współczesna tożsamość i komunikacja międzykulturowa (Appadurai, Giddens, Clifford, Geertz)

12. Konsumpcja: makdonaldyzacja społeczeństwa a supermarketyzacja kultury (Ritzer, Matthews)

13. Turystyka: historia i teorie, media w podróży (Maj, Urry, McCannell etc.)

14. Społeczeństwo informacyjne i rola dziennikarstwa (Mattelart, Castells, Gillmor)

15. Kultura partycypacji i remiksu – problemy i wyzwania (Jenkins, Lessig)

Uwaga! Sylabus proszę traktować orientacyjnie, możliwe są zmiany kolejności wykładów, a także drobne zmiany tematów.

Komunikacja multimedialna

Lektury obowiązkowe (do egzaminu):

Kody McLuhana. Topografia nowych mediów. Red. A. Maj, M. Derda-Nowakowski, z udziałem D. de Kerckhove. Wydawnictwo Naukowe ExMachina, Katowice 2009.

Gadżety popkultury: społeczne życie przedmiotów. Red. W. Godzic, M. Żakowski. WAiP, Warszawa 2007.

de Kerckhove Derrick: Inteligencja otwarta. Narodziny społeczeństwa sieciowego. Przeł. A. Hildebrandt. Mikom, Warszawa 2001.

Lessig Lawrence: Wolna kultura. Przekład zbiorowy. WAiP, Warszawa 2005 [URL: http://www.wolnakultura.org/ksiazka.html].

Manovich Lev: Język nowych mediów. Przeł. P. Cypryański. WAiP, Warszawa 2006.

Szlendak Tomasz, Kozłowski Tomasz: Naga małpa przed telewizorem. Popkultura w świetle psychologii ewolucyjnej. WAiP, Warszawa 2008.

Lektury uzupełniające:

Tapscott Don, Williams Anthony D.: Wikinomia. O globalnej współpracy, która zmienia wszystko. Warszawa 2008.

Bard Alexander, Soderqvist Jan: Netokracja. Nowa elita władzy i życie po kapitalizmie. Warszawa 2006.

de Kerckhove Derrick: Powłoka kultury. Odkrywanie nowej elektronicznej rzeczywistości, Mikom, Warszawa 1996.

Kluszczyński Ryszard: Sztuka interaktywna. WAiP, Warszawa 2010.

Kluszczyński Ryszard: Społeczeństwo informacyjne. Cyberkultura. Sztuka multimediów. Rabid, Kraków 2001.

Re: internet – społeczne aspekty medium: polskie konteksty i interpretacje. Red. Ł. Jonak, P. Mazurek, A. Tarkowski i in. WAiP, Warszawa 2006.

Maj Anna: Media w podróży. Wydawnictwo Naukowe ExMachina, Katowice 2009.

Dziennikarstwo społeczne jako nowy trend w kulturze

Artykuł został wygłoszony w formie referatu w czasie konferencji Gatunki dziennikarskie w Internecie, organizowanej przez Uniwersytet Jagielloński, w dniach 3-4 czerwca 2008. Tekst ukazał się w publikacji: Gatunki dziennikarskie w Internecie. Red. K. Wolny-Zmorzyński, W. Furman. Seria: Edukacja medialna/podręcznik akademicki. WAiP, Warszawa 2010.

Dziennikarstwo społeczne, które wraz z rozwojem blogosfery przeżywa rozkwit, implikuje nieodwołalną zmianę paradygmatu transmisji wiedzy w społeczeństwie. Zauważyć można znaczną demokratyzację dostępu do wiedzy oraz przemianę dotychczasowych konsumentów informacji w prosumentów. Wraz z masowym szturmem użytkowników Internetu i dobrowolnym ― ale też samowolnym ― przyjęciem na siebie przez społeczeństwo roli dawniej zarezerwowanej dla dziennikarzy, redaktorów i innych gatekeeperów, dokonało się istotne przesunięcie w sferze dystrybucji informacji w społeczeństwie, które spowodowało kryzys dotychczasowego dyskursu wiedzy-władzy, związanego z tradycyjnymi mediami i masowym modelem komunikacyjnym. Przy okazji wykształcił się nowy model dziennikarstwa ― dziennikarstwo oddolne (grassroots journalism), społeczne (social journalism) czy też obywatelskie (citizen journalism).

Dan Gillmor, autor książki We the Media. Grassroots Journalism by the People, for the People (2004), rewolucję w sferze mediów nazywa przejściem „od dziennikarstwa jako wykładu do dziennikarstwa jako rozmowy lub seminarium” [1]. Zauważa on, że zarówno dziennikarze, jak i wydawcy oraz ekspubliczność muszą przystosować się do nowych warunków funkcjonowania informacji w obrębie globalnych, natychmiastowych i społecznych mediów elektronicznych. Co więcej ― każda z grup może na tych zmianach skorzystać. Niektórzy blogerzy pełniący funkcję dziennikarzy społecznych mogą stać się profesjonalistami, a zatem mogą dzielić autorytet dziennikarzy mainstreamowych (vide przypadek Glenna Reynoldsa i jego blogu Instapundit). Z drugiej strony, dla dziennikarzy profesjonalnych aktywni odbiorcy, którzy sami dostarczają na bieżąco informacje stanowią cenne źródło – to nowy rodzaj informatorów. Wymaga to jednak pewnej pokory – świadomości, że czytelnik bywa osobą lepiej poinformowaną i ekspertem. Konstatacje Gillmora można podsumować następująco: powstanie dziennikarstwa obywatelskiego sprzyja pluralizacji opinii i heterogenizacji (a właściwie de-homogenizacji) dziennikarstwa korporacyjnego, a przez to – uwolnieniu przepływu informacji w społeczeństwie.

Koncepcja Gillmora wpisuje się w dyskurs wolnościowy obecny w Sieci od samych jej początków. Eric Steven Raymond, lider ruchu open source, postrzega Internet jako medium oferujące nowy model tworzenia treści ― oprócz sprawdzonego w kulturze modelu budownicznych katedr, czyli indywidualnej twórczości wymagającej specjalistycznej wiedzy i idei tworzących się w umysłach genialnych wizjonerów ― alternatywny model hałaśliwego bazaru, który wymaga ożywionej dyskusji tłumów, kooperacji wielu jednostek, wymiany opinii, idei, a czasem także popełniania błędów [2]. W takim hałasie i chaosie powstał, ku pierwotnemu zdziwieniu Raymonda, m.in. system operacyjny Linux w rozbudowanej formie. Podejście Linusa Torvaldsa okazało się rzeczywiście rewolucyjne ― opublikowanie jądra systemu (otwarcie kodu) i zachęta do jego ulepszania, jaką Torvalds wystosował do wszystkich zainteresowanych programowaniem użytkowników, stały się początkiem nowego podejścia do treści elektronicznych i wyzwoliły energię społeczną, która w efekcie spowodowała powstanie wielu ruchów wolnościowych. Autor jądra systemu przyznaje po latach, że nie przewidywał aż tak dużej popularności systemu, marzył raczej o zaangażowaniu potencjalnie stu osób, a nie miliona [3]. Richard Stallman, twórca idei GNU, Free Software Foundation i ruchu free software, uważa, że dzielenie się oprogramowaniem jest tak fundamentalnie naturalnie związane z komputerami, jak dzielenie się przepisami kuchennymi ― z gotowaniem [4]. Podsumowuje on historię ruchu free software jako nieustanne starania o osiągnięcie i dzielenie podstawowego dobra ― wolności, której nie utożsamia z z darmowością oprogramowania i treści, ale z wolnością twórczą, wolnością użycia danych kodów i treści, wolnością przekształcania. Bliski jest w tym idei Lessiga i jego rozumienia wolnej kultury [5].

Wszystkie te idee funkcjonujące w środowisku sieciowym, począwszy od tzw. Prawa Linusa (dotyczącego idei monitoringu społecznego jako skutecznego sposobu rozwiązywania problemów technicznych; prawo to nazwane zostało w ten sposób przez Erica S. Raymonda w Bazarze i katedrze) i ideologii pierwszych społeczności programistów z początku lat siedemdziesiątych, aż po dzisiejszy ruch Creative Commons, open source czy Electronic Frontier Foundation, zbudowały podwaliny dyskursu przejętego dziś przez miliony internautów, uczestniczących w samorzutnym, może nawet „wirusowym” tworzeniu się sieciowego społeczeństwa obywatelskiego, budującego komunikacyjną tkankę blogosfery, aktywnie uczestniczącego w kreowaniu nowych, zdecentralizowanych i społecznych mediów, dzięki takim strategiom, jak dziennikarstwo oddolne. Ruch ten ma oczywiście, tak jak i wolność, swoich krytyków ― zwolenników kontrolowanego dystrybuowania treści w społeczeństwie i korporacyjnych mediów, przyrównujących każdy wspólnotowy wysiłek internautów do bezmyślnego stukania w klawiaturę stada małp [6].

Strategia społecznego monitoringu (mediów, treści, kodów etc.) dowodzi jednak swojej skuteczności. Prawo Linusa działa i sprzyja rozwojowi zarówno technologii, jak i kultury. Model komunikacji opartej na konwersacji (dialogu i polilogu) zaczyna dominować nad tradycyjnym modelem komunikacji masowej. Właśnie tak postrzegają istotę Internetu jako medium twórcy Manifestu Cluetrain (1999), który stał się podstawą globalnej redefinicji istoty bizesu w Sieci. Manifest rozpoczyna się znaczącym passusem, który warto przytoczyć w kontekście analizy zjawiska dziennikarstwa oddolnego, jako, że odzwierciedla podejście, które można by nazwać rozumieniem Sieci 2.0:

A może rzeczywistej atrakcji Internetu nie stanowią różne bajery, ekscytujący interfejs czy wszystko to, co składa się na zaawansowaną technologię leżącą u podstaw jego kabli i przewodów? A jeśli atrakcją jest atawistyczny powrót do odwiecznej fascynacji człowieka snuciem opowieści? Pięć tysięcy lat temu plac targowy był centrum cywilizacji, miejscem, do którego kupcy przybywali z odległych krajów, wioząc egzotyczne przyprawy, jedwabie, małpy, papugi, szlachetne kamienie ― i znakomite opowieści. Pod wieloma względami Internet bardziej przypomina starożytny bazar niż model biznesu, jaki usiłują narzucić mu firmy. Miliony ludzi zaczęły korzystać z Sieci w niewiarygodnie krótkim czasie nie dlatego, że była przyjazna dla użytkownika (bo nie była), lecz dlatego, że wydawała się oferować pewną niepojętą jakość, która dawno temu znikła ze współczesnego życia. Internet ― w odróżnieniu od wyobcowania, sprokurowanego przez środki masowego przekazu, wysterylizowaną „kulturę” masową i narzuconą anonimowość biurokratycznych organizacji ― połączył ludzi ze sobą i zapewnił przestrzeń, w której głos ludzki został nagle ponownie odkryty.[7]

Twórcy Manifestu Cluetrain podkreślają, że Sieć to rozmowy oraz ― że rynki to rozmowy. Nowy model biznesowy w Internecie powinien opierać się właśnie na chęci komunikacji prawdziwych ludzi, a nie zdehumanizowanych korporacyjnych robotów. Ale idea rozmowy, którą podchwycił biznes 2.0, dotyczy także mediów, które chcąc przetrwać, muszą ― podobnie jak biznes ― nauczyć się komunikować ze społeczeństwem. A zatem, w dziennikarstwie oddolnym i w reakcji na nie dziennikarstwa mainstreamowego można dopatrywać się realizacji idei ponownej humanizacji mediów.

O tym, jak wielka jest skala potrzeb w tym względzie pośrednio świadczy rozmiar blogosfery ― choć oczywiście trudno zrównywać ją z dziennikarstwem społecznym, stanowi ono ważny prąd wśród blogerów, co więcej ― grassroots journalism uzewnętrznia się głównie poprzez blogosferę. Analizy Technorati wskazują, jak wielka może być skala tej globalnej potrzeby konwersacji. W raporcie Davida Sifry’ego z kwietnia 2007 roku pada liczba 70 mln blogów rejestrowanych przez Technorati [8]. Należy jednak pamiętać, że znaczna część z nich to blogi martwe, opuszczone przez autorów i nie edytowane od ponad trzech miesięcy [9]. Dodatkowo, zgodnie z szacunkami Sifry’ego, około 10 % blogów to tzw. splogi, czyli spam blogi, generowane automatycznie przez złośliwe boty. W lipcu 2008 można znaleźć już dane wskazujące na liczbę 112,8 mln blogów [10], tworzących organizm World Live Web, czyli globalnej blogosfery. Zgodnie z danymi Technorati z 2007 roku każdego dnia tworzone jest ponad 120 tysięcy blogów oraz 1,5 mln postów, przy czym w czasie szczególnie dramatycznych wydarzeń społecznych i politycznych (zwłaszcza nasilenia działań wojennych i katastrof naturalnych) zaobserwować można nasilenie aktywności blogerskiej. Maksymalne wartości obserwowano podczas takich wydarzeń jak tsunami w Azji, huragan Katrina, konflikty w Izraelu czy wybory prezydenckie w USA oraz wybory parlamentarne w Iraku. W czasie takich kryzysowych chwil w blogosferze pojawia się aż do 17 nowych postów na sekundę. Warto dodać, że większość z nich ma charakter dziennikarski. Wprawdzie wśród samych blogerów można spotkać głosy (chętnie podchwytywane przez media mainstreamowe), że badania Technorati przeceniają wartość blogosfery ― jak dotąd są to jednak najpełniejsze badania na ten temat.

Na marginesie warto przedstawić obraz językowej reprezentacji treści w World Live Web [11]. Dominujące języki blogosfery to japoński (37 %) oraz angielski (36 %), trzy kolejne znaczące to chiński (8 %) oraz włoski i hiszpański (ok. 3 %). Wskazuje to na wysoki udział języków globalnych (angielski i hiszpański), ale też na znaczący udział języków lokalnych, którymi posługują się rozwinięte społeczeństwa informacyjne (zwłaszcza japońskie). Może to wskazywać, że rozwój blogosfery i dziennikarstwa oddolnego będzie w przyszłości zależał od nasilającego się pod wpływem nowych technologii rozwoju struktur odpowiedzialności obywatelskiej manifestującej się poprzez działania o charakterze komunikacji zmediatyzowanej. Zgodne jest to z przewidywaniami i polityką ideologiczną wiodącego na rynku japońskim koncernu DoCoMo, promującego rozwój społeczeństwa usieciowionego (ubiquitous networked society) [12].

Warto zastanowić się nad cechami tego społeczeństwa przyszłości, które uwidaczniają się obecnie poprzez takie działania, jak dziennikarstwo społeczne. Cechy dziennikarstwa oddolnego ściśle splatają się z charakterystyką blogów jako gatunku komunikacji internetowej. Należy zgodzić się tu z Markiem Bradym, że blogi można postrzegać nie tylko jako rodzaj dziennika czy pamiętnika, ale także jako spersonalizowany system wyszukiwawczy o charakterze publicznym i prywatnym zarazem:

Jednym z pierwszych sposobów użycia blogów było doprowadzenie czytelników do interesujących miejsc w Sieci. Ten sposób użycia nie zmienił się do dzisiejszego dnia, a blogi są używane jako filtry, za pomocą których można zobaczyć zbiory informacji na dany temat, pomijając często informacje irrelewantne. […] Gdy ludzie używają Internetu do badania poszczególnych tematów, takie repozytoria są użytecznymi punktami węzłowymi, oferującymi dostępny zbiór i syntezę wiedzy, które stanowią ważny aspekt poszukiwań.[13]

Blogowanie jest zatem ściśle powiązane z dzieleniem się wiedzą, doświadczeniem i opiniami. Autor zauważa często pomijany w dyskursie naukowym fakt, że wielu blogerów jest profesjonalistami w różnych dziedzinach i dzięki temu poszerzany jest także obieg wiedzy eksperckiej [14]. Kwestionuje tym samym opinię o dylatantyzmie blogerów. Można tu mówić jednak nie tylko ― jak Brady ― o dyskusji społecznej, ale wręcz o dobrowolnym audycie społecznym idei i wynalazków, a także otwartym forum wymiany opinii na temat faktów społecznych i medialnych. Tego rodzaju dyskusja dotyczy spraw najbardziej wątpliwych we współczesnych społeczeństwach opartych na wiedzy i informacji ― dotyczy bowiem negocjowania znaczenia informacji i pośrednio, choć niekoniecznie zamierzenie, sprzyja podwyższaniu powszechnej świadomości społecznej dotyczącej rodzaju i charakteru dyskursu polityczno-medialnego, wyzwala pokłady powątpiewania ważnego z punktu widzenia dyskursu wiedzy-władzy. Blogosfera staje się rzeczywiście piątą władzą, w tym sensie, że poddaje pod dyskusję pewniki, którymi dystrybuujący sensy darzą społeczeństwo za pomocą strategii ideologicznych oraz środków masowego przekazu.

Blogi służą przede wszystkim dyskusji. Na społeczny wymiar blogów zwracają uwagę liczni autorzy, m.in. Inka Koskela i Illka Arminen, którzy analizują moblogi (mobile blog), tworzone za pomocą przenośnych urządzeń [15]:

Gdy Justin Hall po raz pierwszy wprowadził ideę moblogu, przeciwstawił ją weblogowi. Weblog uważał za zapis podróży po Sieci, podczas gdy moblog był dlań zapisem podróży po świecie. Co ciekawe, profesor nowych mediów Julian Gallo, opisując swoje doświadczenia jako użytkownika, wspominał, że po wysłaniu zdjęć do swojego moblogu odczuwał, że nie tworzy ani albumu fotograficznego, ani weblogu, ale wizualną mapę z danymi opisującymi, gdzie był i co widział. Podczas gdy komunikacja z użyciem blogu generalnie zaciemnia ideę tego, co prywatne i publiczne, indywidualne i grupowe, prawdziwe i fikcyjne (wg MacDougalla), moblog odwrotnie ― poszerza ideę dzielonego z innymi natychmiastowego doświadczenia. Bardzo charakterystyczna dla moblogowania jest natychmiastowość, jako że umożliwia ona wysyłanie w mgnieniu oka osobistych spojrzeń na świat dookoła oraz dzielenie się tymi doświadczeniami za pomocą komunikowania się z innymi ludźmi.[16]

Moblogi stanowią zatem szczególnie przydatny z punktu widzenia dziennikarstwa oddolnego i jego wiarygodności gatunek sieciowy. Służą relacjonowaniu zdarzeń, ich transmisji w czasie rzeczywistym. Moblogi wykorzystywane są nie tylko przez indywidualnych blogerów, ale także przez portale służące promowaniu dziennikarstwa oddolnego, które pozostają często pod kontrolą mediów mainstreamowych (np. Media Regionalne, m.in. MM Silesia). Forma moblogów sprzyja natychmiastowości komunikatu i jego ilustracji wizualnej (multimedia) oraz skrótowości.

Koskela i Arminen wyróżniają cztery typy moblogów ze względu na dwa podstawowe elementy ― zdolność do przyciągnięcia odbiorców (attractiveness) i dialogiczność (responsiveness) [17]. Wyróżnione typy moblogów posiadają odmienne funkcje ze względu na rodzaj wywoływanej interakcji. Funkcją pierwszego typu jest przechowywanie danych (store), drugiego ― dzielenie się (share), trzeciego ― publikowanie (publish), a czwartego ― komunikowanie się (communicate) [18]. Jedynie ostatni typ to blog w pełni dialogiczny, pozwalający komunikować się dużej grupie zainteresowanych (jest on zarówno atrakcyjny, jak i wyzwala chęć prowadzenia dyskusji). Do tego typu należy większość najpopularniejszych blogów, wytwarzających społeczność dyskutującą na dany temat. Blog typu komunikacyjnego to podstawowy gatunek wykorzystywany przez dziennikarzy oddolnych.

Zjawisko to wiąże się z powstawaniem nowych autorytetów lokalnych, których oddziaływanie nie ogranicza się jedynie do blogosfery. Najpopularniejsi blogerzy, skupiający społeczność często tysięcy czytelników i dyskutantów to nowe elity medialne, których sądy często są komentowane przez media tradycyjne czy polityków. Ich wypowiedzi dotyczą najczęściej także ważnych społecznie, politycznie i etycznie problemów. Zgodnie z badaniami sieci przeprowadzonymi w Carnegie Mellon University, pod względem modelu rozchodzenia się informacji blogosfera przypomina sieć dystrybucji wody w mieście [19]. Najbardziej popularne blogi wyznaczają wspólne tematy, o których dyskutuje następnie prawie cała blogosfera. Znaczna część blogów powiela newsy, które najpierw pojawiają się w najbardziej znaczących blogach, takich jak Instapundit.com. Badacze zdołali określić, jakie blogi należy czytać, by najlepiej i najszybciej zostać poinformowanym o istotnych problemach. Spośród 45 tysięcy przebadanych blogów, dzięki specjalnemu algorytmowi wyznaczono 100 najpełniej informujących (most informative) blogów, które w istocie można postrzegać jako najbardziej wpływowe ośrodki wiedzy w blogosferze [20]. Można mowić zatem o wytwarzaniu się jądra informacyjnego w World Live Web. Jest to proces dynamiczny, wskazuje jednak na fundamentalne wartości: efektywność wyszukiwania informacji, ekonomizacja procesu lektury oraz zaufanie społeczne ograniczone do gatekeeperów. Mimo rewolucyjności, dziennikarstwo oddolne nie różni się, jak widać, od ideałów dziennikarstwa mainstreamowego. Wyróżnia je jednak dialogiczny proces komunikacji, na którym zasadza się zaufanie społeczne i dystansowanie się od wpływów politycznych oraz biznesowych ― może jednak ulec to z czasem zmianie.

PRZYPISY:

[1] D. Gillmor: We the Media. Grassroots Journalism by the People, for the People. Sebastopol 2004, [eBook], s. xiii. URL:<http://oreilly.com/catalog/9780596007331/book/index.csp> .
[2] E.S. Raymond: The Cathedral and the Bazaar, 2000, s. 2. URL: <http://www.jus.uio.no/sisu/the_cathedral_and_the_bazaar.eric_s_raymond>.
[3] L. Torvalds: The Linux Edge, [w:] Open Sources: Voices from the Open Source Revolution, red. Ch. Di Bona, S. Ockman, M. Stone, Sebastopol 1999, [br. nr str., eBook], URL: <http://oreilly.com/catalog/opensources/book/linus.html>.
[4] R. Stallman: The GNU Operating System and the Free Software Movement, [w:] Open Sources: Voices…, [br. nr str., eBook], URL: <http://oreilly.com/catalog/opensources/book/stallman.html>.
[5] L. Lessig: Wolna kultura, przekład zbiorowy, Warszawa 2005.
[6] A. Keen: Kult amatora. Jak Internet niszczy kulturę, przeł. M. Bernatowicz, K. Topolska-Gharini, Warszawa 2007, s. 27.
[7] F. Levine, Ch. Locke, D. Searls, D. Weinberger: Manifest Cluetrain. Koniec ery tradycyjnego biznesu, przeł. K. Thomas, M. Cichy, Warszawa 2000, s. xxiii.
[8] D. Sifry: The State of the Live Web, April 2007 [w:] Sifry’s Alerts [blog], 5 April 2007, URL: <http://www.sifry.com/alerts/archives/000493.html>.
[9] K. Burton: Technorati’s Numbers are Wrong, [w:] Kevin Burton’s NEW FeedBlog, 8 August 2006 [blog], URL: <http://feedblog.org/2006/08/08/technoratis-numbers-are-wrong>.
[10] Dane wg Technorati 2008 [nieoficjalne statystyki], przytoczone za Chilibean: The state of the SA blogosphere, [w:] Chilibean. New media news and views, 5 May 2008 [blog], URL: <http://chilibean.co.za/2008/05/05/the-state-of-the-sa-blogosphere>.
[11] Sifry, op. cit.
[12] A. Maj: Media w podróży, Katowice 2008.
[13] M. Brady: Blogging, Personal Participation in Public Knowledge-Building on the Web. Colchester 2005, s. 8, URL: <www.essex.ac.uk/chimera/publications.html>.
[14] Ibidem.
[15] I. Koskela, I. Arminen: Attractiveness and Responsiveness of Moblogs, „Observatorio (OBS*) Journal” 2007, nr 3, s. 73-91.
[16] Ibidem, s. 74-75.
[17] Ibidem, s. 77.
[18] Ibidem, s. 77-88.
[19] J. Leskovec, A. Krause, C. Guestrin, Ch. Faloutsos, J. Van Briesen, N. Glance: Cost-effective Outbreak Detection in Networks, CASCADES project, School of Computer Science, Carnegie Mellon University 2007, URL: <http://www.cs.cmu.edu/~jure/pubs/detect-kdd07.pdf>.
[20] Ibidem.

Folksonomia jako nowy model wiedzy. Komunikacyjne i kulturowe aspekty Web 2.0

Artykuł został wygłoszony w formie referatu na konferencji: Com.unikowanie w zmieniającym się społeczeństwie, organizowanej przez Uniwersytet Jagielloński, w dniach 26-27 czerwca 2008. Tekst został oddany do druku w tomie pokonferencyjnym [w druku].

Rok 2006 był rokiem niezwykłym. Było to czas:

[…] wspólnoty i współpracy na niespotykaną dotąd skalę. To historia kosmicznego kompendium wiedzy Wikipedii i ludzkiej sieci miliona kanałów YouTube i sieciowego metropolis MySpace. To historia wielu, wyciągających władzę z rąk nielicznych, pomagających sobie nawzajem, za darmo. Zmieni to nie tylko świat, ale też sam sposób, w jaki zmienia się śwat. […] Web 2.0 zbiera głupotę tłumów, jak i ich mądrość […] Ale to właśnie czyni ją interesującą. Web 2.0 jest masowym eksperymentem społecznym. (Grossman 2006)

Można spierać się o istotę i ukryte cele tego eksperymentu zaplanowanego w Silicon Valley, jak również o to, czy jest to działanie ekonomiczne i marketingowe ― czy raczej z zakresu psychologii tłumu i zarządzania zasobami ludzkimi na skalę globalną. Zjawisko to ma zarówno swoich zwolenników, jak i zagorzałych krytyków (Lessig 2005, Keen 2007).

Zanim stało się globalnym ruchem społecznym, dwa lata wcześniej, w 2004 roku zostało zaobserwowane ― lub też, jak chcą krytycy, cynicznie zaplanowane i wypromowane ― przez Tima O’Reilly’ego, Dale’a Dougherty’ego i Johna Battelle’a, czy szerzej korporację O’Reilly Media, organizatora słynnej konferencji, na której wprowadzono pojęcie „Web 2.0” do globalnego obiegu. Termin odnosił się do szeregu zjawisk z zakresu usług internetowych i charakteryzował przedsiębiorstwa, które nie poddały się dotkomowej bańce finansowej, albo też były jej pozytywnym pośrednim rezultatem (O’Reilly 2005). Zjawiska, które kryły się za terminem Web 2.0, takie jak umożliwienie internautom darmowego generowania i publikowania treści w Internecie, dostosowanie usług sieciowych do potrzeb użytkowników oraz angażowanie ich w interakcję z dostawcami usług, zmieniły powszechne społeczne i biznesowe rozumienie Sieci, a przy okazji sam Internet. I choć usługi tego typu istniały w Sieci od dłuższego czasu, opisywane przemiany nabrały tempa po roku 2004, osiągając w przełomowym roku 2006 zainteresowanie ze strony milionów użytkowników. Wtedy właśnie, zgodnie z ideologią O’Reilly Media, użytkownik stał się głównym aktorem sieciowej komunikacji, twórcą i dostarczycielem treści, opiniodawcą i doradcą, a nawet ― dziennikarzem i autorytetem lokalnym na skalę globalną.

Mimo niezwykłej popularności trendów klasyfikowanych jako Web 2.0 oraz tego typu usług, problemem nadal pozostaje precyzyjna definicja terminu Web 2.0, mimo propozycji Tima O’Reilly’ego (2005). Interesujące wnioski związane z kwestią terminologiczną przedstawiają autorki raportu przygotowanego dla Pew Internet & American Life Project w znaczącym roku 2006:

Pisarze i analitycy technologii poświęcili w istocie niezliczone godziny na meta-pracę dotyczącą wykorzystywania aplikacji Web 2.0 (blogów, wiki, podcastów etc.), aby przedyskutować i i rozwinąć definicję terminu. A jednak nadal nie osiągnięto konsensusu w kwestii, gdzie kończy się 1.0, a zaczyna 2.0. Czy na przykład grupy usenetowe, które oparte są na treściach generowanych przez użytkowników (user-generated content), ale nie wymagają koniecznie dostępu przez klienta Sieci, powinny być uznawane za 1.0 czy 2.0? W pewnym sensie, nie ma znaczenia czy wyznaczony cel był złudny, czy też, że niektórzy sprytni sprzedawcy po prostu wykorzystują hasło, aby zdystansować się do porażek firm Web 1.0. Fakt, że termin poddawany był ciągłym zmianom znaczenia i wielu różnym interpretacjom jest znakiem jego użyteczności. Taka jest natura tej bestii konceptualnej [conceptual beast] wieku cyfrowego i jednego z bardziej wymownych przykładów tego, co czynią aplikacje Web 2.0: zastępują autorytatywną wagę tradycyjnych instytucji wzrastającą mądrością tłumów. (Madden & Fox 2006, s. 1-2)

Minęły dwa lata od czasu, gdy „Time” docenił internautów i powstał powyższy raport Pew Internet. Popularność serwisów typu Web 2.0 wciąż wzrasta, choć można widzieć w tym procesie „efekt śnieżnej kuli”, zaprojektowany przez marketing koncernów telekomunikacyjnych, i ożywiony przez wywołany przezeń marketing szeptany, a nie ― świadomy ruch obywatelski internautów. Web 2.0 przyciąga zarówno użytkowników, jak i ― coraz częściej ― badaczy procesów społecznych. Dotyczy praktycznie wszystkich dziedzin życia, zwłaszcza takich, które ― jak na przykład turystyka ― związane są z wyszukiwaniem informacji, zarówno nieoficjalnych, jak i komercyjnych (Maj 2008). Warto przyjrzeć się bliżej omawianym tendencjom i zapytać o skutki kulturowe rozwoju Sieci partycypacji, rekomendacji, folksonomii, „wikinomii” (Tapscott & Williams 2007) i wikiwiedzy.

W badaniach wykorzystania Internetu przez społeczeństwo amerykańskie prowadzonych na przestrzeni ostatnich lat przez Pew Internet & American Life Project dostrzec można wzrastającą aktywność użytkowników, związaną z kreatywnym wykorzystaniem potencjału Web 2.0, polegającym nie tylko na amatorskiej twórczości i tworzeniu sieci społecznych, ale także na funkcjonalizacji Web 2.0 w postaci biznesu, edukacji czy indywidualnych poszukiwań określonych informacji. Internet traktowany jest jako źródło wiedzy naukowej, czy też medium pomagające rozwiązywać problemy (źródło pierwszej pomocy w kwestiach zdrowotnych, biznesowych, informacyjnych etc.). W badaniach Pew Internet ze stycznia i lutego 2006 roku 87 % respondentów wskazało, że Internet stanowi dla nich główne narzędzie badawcze, 34 % badanych przyznało, że przede wszystkim w Sieci szuka informacji naukowych, a 67 % uznało, że gdyby potrzebowało takiej informacji ― szukałoby jej najpierw w Sieci (Horrigan 2006, s. 3-4). Wzrost wpływu społecznego tendencji związanych z Web 2.0 widoczny jest zwłaszcza w aktywności nastolatków, którzy traktują Sieć przede wszystkim jako środowisko interakcji społecznej i publikacji własnej twórczości, a zatem forum autoprezentacji i ekspresji. Zauważono przy tym wyraźny wzrost popularności w tej grupie serwisów typu user-generated content ― w 2007 roku korzystało z nich 64 % amerykańskich nastoletnich internautów, którzy stanowią 93 % ogółu nastolatków w USA (Lenhart, Madden, Macgill, Smith 2007, s. 2). Raporty dotyczące dorosłych użytkowników Sieci wskazują, że trend nie ominął również starszych pokoleń, nawet w wieku postprodukcyjnym. Jak wskazują Madden i Fox, opierając się na ilościowych analizach komparatystycznych dokonanych przez firmę badawczą Hitwise, zmiana z Web 1.0 na Web 2.0 nie dotyczy czynności i celów wykorzystywania Sieci, ale polega na „uspołecznieniu” serwisów oferujących określone usługi i na wykorzystaniu tradycyjnych sposobów użycia Sieci, takich jak wzmacnianie więzi społecznych (Madden & Fox 2006, s. 3-5).

Zastanawiając się nad podstawowymi dla współczesnej Sieci kwestiami społecznej transmisji znaczeń i rozwoju nowych strategii komunikacyjnych, w tym takich, które modelują i redefiniują znaczące dla kultury pojęcia „wiedzy”, „inteligencji”, „mądrości” i „autorytetu”, warto wrócić do korzeni idei Web 2.0, wyznaczonych przez O’Reilly’ego w szczegółowej analizie tranformacji medium. W perspektywie antropologicznej istotną cechą Web 2.0 jest zwłaszcza „zbieranie zbiorowej inteligencji” (O’Reilly 2005, s. 2-3). Oznacza to przede wszystkim oddanie inicjatywy w ręce użytkowników ― konsumentów, którzy generują treści serwisów ― stając się tym samym prosumentami. To ilość i jakość hiperlinków (Google PageRank, blogosfera), ilość znaczników nadanych przez użytkowników (Flickr, Del.icio.us, Blogger etc.) czy popularność danych treści (YouTube, Vimeo, DotSub, Overmundo, Blogger, WordPress, MySpace etc.), produktu (eBay, Amazon, Hostelworld etc.), oprogramowania (zwłaszcza open source) czy serwisu (Wikipedia, Wikitravel, Couchsurfing etc.) decydują o jego wartości. O’Reilly zauważa, że usługi Web 2.0 nie potrzebują marketingu, wykorzystują bowiem społeczną popularność i rekomendacje usług, serwisów i produktów, dokonywane dobrowolnie przez użytkowników. „Kluczem do dominacji rynku w erze Web 2.0 jest sieć, będąca efektem udziału użytkowników.” (O’Reilly 2005, s. 2)

Serwisy społecznościowe, takie jak MySpace, FaceBook, Bebo, YouTube, Flickr, Digg i inne, umożliwiają nie tylko komunikację, ale przede wszystkim prezentację i publikację indywidualnych profili i kreacji różnych treści ― a zatem implikują społeczną interakcję i tworzenie więzi społecznych w oparciu o podobieństwa profilu psychologicznego, gustów i zainteresowań. Nowa formuła serwisów rozszerza możliwość kreowania i redagowania treści przez użytkowników, wymuszając aktywizację w sferze komercyjnej, wykorzystując potencjał partycypacji i sprawnie zamieniając ruch w serwisie na dochody. Z drugiej strony Web 2.0 zmusza działające w Internecie firmy do weryfikacji własnej polityki dostarczania informacji i otwarcia się na opinię publiczną. Skala społecznego zainteresowania usługą, produktem czy marką, a także ocena wystawiana przez użytkowników w procesie peer review decyduje o biznesowym krachu lub sukcesie.

Dla użytkownika Web 2.0 oznacza natomiast przejście od percepcji stron prywatnych (trudnych do edycji) do aktywnego blogowania (prostej edycji wpisów). Pośrednio chodzi także o przejście od taksonomii do folksonomii ― waga informacji zależna jest nie od decyzji odgórnych czy logiki systemowej, lecz od poszczególnych wyborów użytkowników, ich subiektywnych preferencji oraz sposobów kategoryzacji wiedzy. Istotna staje się opinia innych użytkowników-konsumentów na temat usług i produktów oraz ich ocena (system rekomendacji i peer review) lub samo ulotne zainteresowanie, które zostaje symbolicznie „zamrożone” (popularność i „przepływ wokół produktu” ― jak nazywa to Amazon ― stanowią miernik sukcesu produktu). Mowa tu o „mądrości tłumów” i o dynamizacji procesu dostępu do informacji (RSS) oraz egalitaryzmie w dostępie do wiedzy i społecznej kreacji znaczeń (wiki).

Folksonomia jako system klasyfikacji i kategoryzacji wiedzy wydaje się stanowić przeciwieństwo taksonomii. Znaczniki nadawane w procesie social bookmarking, social tagging i social networking stanowią zarazem prywatne, jak i społeczne sposoby porządkowania świata sensów, metody negocjacji znaczeń i elementy gry społecznej. Specyficzne działania związane z nadawaniem znaczników (tagów) polegają w istocie na takim opisywaniu treści, by ułatwić ich selekcję, odnalezienie i ewaluację w jak najkrótszym czasie.

Doskonałym przykładem funkcjonowania folksonomii jest serwis Del.icio.us, który służy społecznemu oznaczaniu treści w Sieci i publicznemu udostępnianiu zakładek. Interesujące serwisy internetowe opisywane są przez użytkowników za pomocą prywatnych i subiektywnych znaczników przynależących do różnych kategorii, prezentowanych w serwisie w postaci chmur tagów, ułatwiających wyszukiwanie tematyczne oraz statystyczne (ocena popularności). Paradoksalnie, ten niezwykle subiektywny system opisu jest społecznie użyteczny ― jest bowiem intuicyjnie czytelny dla innych użytkowników. Spowodowane jest to tym, że ludzie posługują się podobnymi kategoriami poznawczymi, a także ograniczonym zakresem strategii porządkujących rzeczy i informacje. David Weinberger uważa, że strategii tych uczymy się, porządkując świat wokół nas, począwszy od przestrzeni domowej, po przestrzenie służące przechowywaniu wielu towarów i ich konsumpcji (Weinberger 2007, s. 10-11).

Folksonomie stanowią zatem systemy porządkujące treści dzięki podświadomym intersubiektywnym zasadom porządkowania, funkcjonującym w kulturze. Warto zauważyć, że folksonomie są w istocie subiektywnymi reprezentacjami porządku edukacyjno-wychowaczego, właściwego dla danej kultury i kręgu cywilizacyjnego. Folksonomia zawiera jednak także element reprezentacji wiedzy potocznej, co z perspektywy tradycyjnej nauki stanowi jej istotny mankament jako alternatywnego systemu porządkowania informacji. Należy dodać, że aspekt wpływu kultury na poszczególne typy systemów porządkujących typu folksonomicznego wymaga jeszcze dalszego rozpoznania i badań komparatystycznych.

W eseju poświęconym przejściu od taksonomii do folksonomii, David Weinberger zauważa, że porządek obiektywnie logiczny wywodzi się z tradycji Arystotelesowskiej, w której przeświadczenie o jednoznaczności wiedzy, a zatem również o precyzji i obiektywizmie dostępnych klasyfikacji było niezachwiane (Weinberger 2005, s. 76). Pewność ta sprowadzała się do „zasady pojemnikowej”: znając przynależność danej rzeczy do określonej kategorii, możemy zawsze opisać jej cechy w odniesieniu do całości systemu (a zatem także określić, jakich cech nie posiada). Tradycja ta zrodziła takie taksonomie, jak biblioteczny system dziesiętny Deweya, Linneuszowską systematykę gatunków roślin, Darwinowskie drzewo życia, czy też tablicę pierwiastków chemicznych Mendelejewa.

Rozwój Sieci ukazuje jednak mniej przejrzystą naturę rzeczy ― jak twierdzi Weinberger ― Sieć wymaga alternatywnego systemu porządkowania informacji, porządku, który wydaje się być raczej w tradycyjnym rozumieniu chaosem. Sam Weinberger opisuje go jako messiness, a zatem jako nieład czy bałagan, stan pewnej niesubordynacji rzeczy i pojęć wobec przestrzeni geograficznej, badź kognitywnej (Weinberger 2005, s. 76-78). A zatem folksonomia oznacza pewne pomieszanie kategorii potocznych z kategoriami przyswojonymi w procesie edukacji (na podstawie lektury i percepcji). Weinberger zastanawia się, jakimi metodami porządkującymi posługujemy się w życiu codziennym, by dojść do wniosku, że ― podobnie jak w Sieci, układamy pozornie nieprzystające elementy w logiczne ciągi, wykorzystując przy tym kilkanaście wzorów i kategoryzacji. Dotyczy to w takim samym stopniu procesu segregacji ubrań przeznaczonych do prania, jak i książek na półkach domowej biblioteki czy informacji zgromadzonych na twardym dysku komputera osobistego (Weinberger 2005 & 2007).

Należy dodać, że messiness, pojmowana jako nowy porządek właściwy Sieci, wynika z samej natury sieciowości ― a zatem stosuje się do praw matematycznych właściwych dla wszystkich systemów tego typu. Oznacza to, że z czasem chaos ulegnie uporządkowaniu i regulacji pod wpływem wielu aktów oznaczania treści przez użytkowników (Barabasi 2002). Dotyczy to jednak przede wszystkim folksonomii szerokich (broad folksonomies), czyli takich systemów, w których sensy (tagi) generowane są przez znaczną grupę osób posługujących się własnymi słownikami i kategoriami, ale w sposób, który pozwala innym na korzystanie z tych słowników i kategorii. Oznacza to, że opisy muszą dotyczyć treści ogólnie dostępnych do wyszukiwania oraz, że słowniki wykorzystywane przez poszczególne osoby posiadają wspólne elementy (Vander Wal 2005). Teoretycznie treści można zatem tagować na wiele różnych sposobów, podstawowym warunkiem jest jednak stosowanie kategorii społecznie zrozumiałych. Oznaczaniu musi zatem przyświecać idea tworzenia „inteligencji otwartej” (de Kerckhove 2001). Serwis Del.icio.us jest przykładem właśnie takiej szerokiej folksonomii, nakierowanej na wymianę wiedzy o zasobach Sieci.

Nieco inny charakter ma porządek wiedzy w różnych wiki oraz w Wikipedii i jej siostrzanych projektach. Nie można tu mówić o wiedzy potocznej, choć z całą pewnością jej elementy przenikają do treści ― choćby na poziomie wyboru tworzonych haseł czy opisywanych problemów, istotnych dla danej grupy autorów. Wikiwiedza jest jednak przede wszystkim wiedzą społeczną, powstającą w procesie dialogu społecznego i negocjacji znaczeń (Maj 2007). Istotna jest świadomość tworzenia wspólnego archiwum i procesualnego charakteru powstawania wiedzy. Można mówić wręcz o świadomości konstruktywistycznej, zwłaszcza w takich środowiskach, jak wikipedyści, wikipodróżnicy czy eksperci tworzący profesjonalne wiki. Problem relewancji wiedzy i jej dyskusyjności związanej z aktami wandalizmu lub rozwojem danej dyscypliny również wzmaga tę świadomość.

Wikiwiedza zawiera jednak elementy zarówno folksonomii, jak i tradycyjnych taksonomii, które dziedziczy choćby ze względu na cechy gatunkowe (encyklopedia). Podobnie można postrzegać hierarchiczny układ kompetencji i monitoring społeczny, które składają się na obecny tu system nadzoru nad treściami. Są jednak także pewne podobieństwa pomiędzy porządkiem wiki i folksonomią ― w obydwu przypadkach korpus wiedzy powstaje na bazie zainteresowań i spontanicznych decyzji poszczególnych użytkowników. Obydwa porządki wynikają także z działań oddolnych i zdecentralizowanych, opartych na ideologii konstruktywistycznej, dobrej woli, chęci współpracy i hojności użytkowników. Jak ujmuje to Weinberger (2005, s. 77), „najlepsze definicje są dwuznaczne” ― porządek Sieci powinien wzbudzać świadomość wielości dyskursów oraz ciekawość.

Zjawiska zwane Web 2.0 zmieniły znacząco nie tylko samą Sieć, ale i jej społeczne przeznaczenia. Inne są dziś także metafory związane z Internetem, przestrzeń informacji postrzegana jest w sposób bardziej precyzyjny i mniej metafizyczny, niż w poprzedniej dekadzie. Jak zauważają Mary Madden i Susannah Fox (2006, s. 6), metafory miasta, sąsiedztwa i stron domowych (np. Geocities) zastąpione zostały w Web 2.0 przez metafory osoby (profile, blogi i linki do multimediów), co można zaobserwować zwłaszcza w serwisach społecznościowych, których prekursorem pod tym względem był portal MySpace.

Z antropologicznego punktu widzenia interesująca wydaje się także zmiana rozumienia Sieci, jaka dokonała się na przestrzeni ostatniej dekady. Pośrednio dzięki procesom Web 2.0 postmodernistyczna metafora Sieci jako kłącza została zastąpiona konstruktywistyczną metaforą Sieci jako mapy metra (Maj & Derda-Nowakowski 2008, s. 6-7). Można zauważyć tu postępującą racjonalizację metafor operacyjnych, stosowanych do opisu istotnych dla kultury pojęć ― w tym wypadku zarówno medium, technologii, jak i środowiska komunikacji. Myślenie o Internecie wiąże się z wyobrażeniem przestrzeni poznawczej ― nastąpiła jego ewolucja od kosmicznej nieskończoności ku przestrzeni codziennej komunikacji, możliwej do ogarnięcia, również dzięki społecznie wyznaczanym drogowskazom w postaci tagów, tworzonych zgodnie z licznymi folksonomiami i wikiporządkami.

Bibliografia:

Barabasi Albert-Laszlo 2002, Linked ― The New Science of Networks, Cambridge, MA, Perseus Publishing.

Grossman, Lev 2006, ‘Time’s Person of the Year: You’, w: Time [online], 13 December, pozyskano: 17 kwietnia 2007, URL: <http://www.time.com/time/magazine/article/0,9171,1570810,00.html>.

Horrigan, John B. 2006, The Internet as a Resource for News and Information about Science, Pew Internet & American Life Project, 20 November [raport], pozyskano 15 czerwca 2008, serwis internetowy Pew Internet & American Life Project, URL: <http://www.pewinternet.org/pdfs/PIP_Exploratorium_Science.pdf>.

Keen, Andrew 2007, Kult amatora. Jak Internet niszczy kulturę, przeł. M. Bernatowicz, K. Topolska-Gharini, Warszawa, Wydawnictwa Akademickie i Profesjonalne.

Kerckhove de, Derrick 2001, Inteligencja otwarta. Narodziny społeczeństwa sieciowego, przeł. A. Hildebrandt, Warszawa, Mikom.

Lenhart, Amanda, Madden, Mary, Macgill, Alexandra R., Smith, Aaron 2007, Teens and Social Media, Pew Internet & American Life Project, 19 December [raport], pozyskano 15 czerwca 2008, serwis internetowy Pew Internet & American Life Project, URL: <http://www.pewinternet.org/pdfs/PIP_Teens_Social_Media_Final.pdf>.

Lessig, Lawrence 2005, Wolna kultura, przekład zbiorowy, Warszawa, Wydawnictwa Szkolne i Pedagogiczne.

Madden, Mary & Fox, Susannah 2006, Riding the Waves of „Web 2.0”, Pew Internet & American Life Project, 5 October [raport], pozyskano: 15 czerwca 2008, serwis internetowy Pew Internet & American Life Project, URL: <http://www.pewinternet.org/pdfs/PIP_Web_2.0.pdf>.

Maj, Anna & Derda-Nowakowski, Michał 2008, ‘Cyber-communities in Their Quest for Free Culture. User-generated Content Portals in the Anthropological Perspective’, w: Riha, Daniel (red.) Visions of Humanity in Cyberculture, Cyberspace and Science Fiction, Oxford, Inter-Disciplinary Press[eBook], URL: <http://www.inter-disciplinary.net/publishing/idp/ebooks.htm>.

Maj, Anna 2007, ‘Konstruktywizm społeczny jako ideologia społeczeństwa sieciowego’, w: Kamińska-Szmaj, Irena, Piekot, Tomasz, Zaśko-Zielińska, Monika (red.), Oblicza komunikacji 2: Ideologie w słowach, gestach i obrazach, seria: Język a komunikacja, Wrocław, Uniwersytet Wrocławski [w druku].

Maj, Anna 2008, Media w podróży, Katowice, Wydawnictwo Naukowe ExMachina.

O’Reilly, Tim 2005, ‘What is Web 2.0. Design Patterns and Business Models for the Next Generation of Software’, w: O’Reilly News [online], 30 września, pozyskano: 2 września 2007, serwis internetowy O’Reilly, URL: <http://oreillynet.com/pub/a/oreilly/tim/news/2005/09/30/what-is-web-20.html>.

Tapscott, Don & Williams, Anthony D. 2007, Wikinomics: How Mass Collaboration Changes Everything, New York, Atlantic Books.

Wal, Thomas Vander 2005, ‘Explaining and Showing Broad and Narrow Folksonomies’, w: Personal InfoCloud, [blog], URL: <http://www.personalinfocloud.com/2005/02/explaining_and_.html>.

Weinberger, David 2005, ‘When Things Aren’t What They Are’, w: Schöpf, Christine, Stocker, Gerfried (red.), Hybrid – Living in Paradox. Ars Electronica 2005, Linz, Hatje Cantz.

Weinberger, David 2007, Everything is Miscellaneous: The Power of the New Digital Disorder, New York, Times Books.

antropologia mediów

Appadurai Arjun: Nowoczesność bez granic. Kulturowe wymiary globalizacji. Przeł. Z. Pucek. Universitas, Kraków 2005.

Belting Hans: Antropologia obrazu. Szkice do nauki o obrazie. Przeł. M. Bryl. Universitas, Kraków 2007.

Berger John: Po cóż patrzeć na zwierzęta? W: Idem: O patrzeniu. Przeł. S. Sikora. Warszawa 1999.

Ewing William A.: Ciało. Antologia fotografii ludzkiego ciała. Przeł. W. Nowakowski, Wyd. Prima, Warszawa 1998.

Graczyk Arkadiusz: Ideologia, mit, fotografia. Casus ‘National Geographic Magazine’. W: Obrazy w działaniu. Studia z socjologii i antropologii obrazu. Red. K. Olechnicki. Wyd. UMK, Toruń 2003.

Herz Jessie Cameron: Wędrówki po Internecie. Przeł. P. Sitarski. Wyd. Zysk i Ska, Poznań 1999.

Hofmokl Justyna: internet jako nowe dobro wspólne. WAiP, Warszawa 2008.

Kody McLuhana. Topografia nowych mediów. Red. A. Maj, M. Derda-Nowakowski. Wydawnictwo Naukowe ExMachina, Katowice 2009.

Kuligowski Waldemar: Antropologia współczesności. Wiele światów, jedno miejsce. Universitas, Krakow 2007.

Maj Anna: Media w podróży. Wydawnictwo Naukowe ExMachina, Katowice 2008.

Niewidzialna mapa Wrocławia. Die unsichtbare Stadtkarte Breslaus. The Invisible Map of Wrocław. Maciej Bączyk, Karol Krukowski i in. Ośrodek Postaw Twórczych, Wrocław 2006.

Obrazy w działaniu. Studia z socjologii i antropologii obrazu. Red. K. Olechnicki, Wyd. UMK, Toruń 2003.

Olechnicki Krzysztof: Antropologia obrazu. Fotografia jako metoda, przedmiot i medium nauk społecznych. Warszawa 2003.

Sulima Roch: Antropologia codzienności. WUJ, Kraków 2000.

Sztompka Piotr: Socjologia wizualna. Fotografia jako metoda badawcza. PWN, Warszawa 2005.

Urry John: Spojrzenie turysty. Przeł. A. Szulżycka. PWN, Warszawa 2007.

Wieczorkiewicz Anna: Apetyt turysty. O doświadczaniu świata w podróży. Universitas, Kraków 2008.

Winkin Ives: Antropologia komunikacji. Od teorii do badań terenowych. Przeł. A. Karpowicz. WUW, Warszawa 2007.

Wright Terence: Narracja telewizyjna a film etnograficzny. Przeł. A. Moszyńska, [w:] „Konteksty. Polska Sztuka Ludowa” 1995, nr 1 (228), s. 46-49. [lub nowe wydanie: Wright Terence: Narracja telewizyjna a film etnograficzny, [w:] Nowe media w komunikacji społecznej w XX wieku, Red. Maryla Hopfinger. Wyd. Oficyna Naukowa, Warszawa 2005].

Wright Terence: Teorie realizmu i konwencji, „Konteksty” nr 3-4/1997, s. 24-32.