Keitai — marginalia jako sens komunikacji

Tekst ukazał się w „Kulturze Współczesnej” 2008, nr 4 (58), s. 117-127 (ukazał się 2009).

Próbując zwrócić się ku marginaliom charakterystycznym dla współczesnej komunikacji zapośredniczonej medialnie, nie sposób pominąć zjawiska, które określa się mianem keitai denwa, co po japońsku oznacza ‘kulturę telefonu komórkowego’. Termin keitai znaczy dokładnie ‘przedmiot przenośny, trzymany i przenoszony w ręce’, potocznie — to komórka, ale też inne poręczne gadżety high-tech [1]. Japończycy tłumacząc ten złożony termin na angielski, używają trzech terminów: personal, portable, pedestrian [2]. Podkreślają tym samym zarazem aspekt indywidualizacji, poręczności i mobilności nowych technologii. W języku polskim brak odpowiednika, najbliższe keitai jest chyba niemieckie handy.

Zastanawiać się można, dlaczego dla antropologa i medioznawcy interesujące wydaje się japońskie znaczenie komórki. Termin keitai ukazuje ważny aspekt medium — telefon komórkowy jest zarazem przedmiotem centralnym i marginalnym. Mowa tu zarówno o aspekcie materialnym, funkcjonalnym, jak i sensotwórczym. Keitai nosi się w ręce, a zatem na marginesie ciała. Stanowi on przedłużenie naszych zdolności komunikacyjnych, jest w tym sensie bezpośrednią ekstensją ręki i aparatu percepcyjnego (nie tylko ucha, ale też oka i skóry) [3]. Jest jednocześnie przedłużeniem naszych zdolności chwytnych (trzymany w dłoni odnosi nas do ewolucyjnego sukcesu naszych praprzodków, jaki stanowił przeciwstawny kciuk). Jest to aspekt istotny, zwłaszcza, że wymienne określenie, którym opisuje się kulturę keitai to thumb culture, czyli ‘kultura kciuka’. Czy jednak rozwój umiejętności kciuków stanowi kolejny krok w ewolucji, jak zdają się sugerować niektórzy badacze sponsorowani przez T-Mobile [4]? Można w to wątpić.

Ważniejsze w omawianym kontekście wydaje się, że keitai jest marginalny i centralny także w sensie komunikacyjnym. Nie tylko bowiem stanowi urządzenie wejścia-wyjścia informacji ze środowiska zewnętrzenego (przyjmując formy mniej lub bardziej zintegrowane z ciałem ludzkim), ale też często służy jako repozytorium obrazów, dźwięków, wreszcie jako rodzaj pamięci peryferycznej (w sensie fizycznym, mentalnym i metaforycznym). Keitai stanowi technologiczną przystawkę do współczesnego człowieka — czasem można odnieść wrażenie, że funkcje te wręcz się odwracają. To człowiek jest dodatkiem do telefonu.

Marginalność dotyczy jednak nie tylko rozmiarów urządzenia i jego mobilności. Jest także pochodną narracji, które z powodzeniem mogłyby stać się materiałem analiz mikrologicznych, w sensie zaproponowanym przez Aleksandra Nawareckiego. Zauważa on zresztą, że „nie można sobie wyobrazić mikrologii bez udziału techniki, bo przecież z technicznej inspiracji bierze się jej geneza i dzisiejsze sukcesy” [5]. W tym kontekście wspomina włoską nazwę telefonu komórkowego, telefonino, wskazującą na miniaturyzację i mobilność, w których upartuje on atrakcyjności wynalazku. Fakt, że można mówić wręcz o „kulturze telefonu komórkowego” wskazuje, że miniatura, mikronarracje i marginalia niepostrzeżenie, lecz w sposób nieodwracalny wtargnęły — czy może raczej jak przystało na formy niewielkie, wątłe i mikroskopijne — wślizgnęły się, czy też wkradły we współczesną komunikację, rewolucjonizując porządek świata. Ta technologiczna przystawka, peryferyczna pamięć (repozytorium myśli, słów i obrazów marginalnych) sprawiła bowiem, że można mówić o zmianie mentalnej nie tylko poszczególnych użytkowników, ale całych generacji. W Japonii zwie się ich oyayubi zoku, czyli „plemię posługujące się kciukami”. Określenie to dotyczy przede wszystkim ludzi młodych, którzy sprawniej posługują się klawiaturą telefonu, niż tradycyjną typu QWERTY, i używają wiadomości tekstowych (SMS, ale też MMS) jako podstawowego zmediatyzowanego rodzaju ekspresji i preferowanego sposobu komunikacji z rówieśnikami [6]. Telefon jest podstawowym narzędziem komunikacyjnym, z którym się nie rozstają. Zmysł słuchu zostaje zastąpiony dotykiem i pamięcią motoryczną. Kciuk pamięta pismo. Kciuk staje się częścią ciała, której przeznaczeniem jest semioza, nieskończona wobec wszechobecności, natychmiastowości i interakcyjności komunikacji.

Można tu mówić o wytworzeniu się „mentalności SMS-a” czy trybie percepcji ograniczonej do 160 znaków [7]. Lektura i zrozumienie dłuższych fragmentów tekstu staje się problemem, koncentracja na tradycyjnych formach przekazu treści jest wysiłkiem ponad możliwości, a percepcja przybiera charakter ostatecznej dystrakcji, o jakiej Walter Benjamin, tworząc ten termin nie mógł nawet pomyśleć [8]. Kciuk służy nie tylko skrótowemu pisaniu, ale też fotografowaniu, filmowaniu, przeszukiwaniu Internetu i — przede wszystkim zabawie, uczestnictwie w grach przeznaczonych specjalnie na telefon komórkowy, w dużej mierze o charakterze zręcznościowym. Można tu mówić o treningu psychomotorycznym, rozwijającym koordynację ruchową, refleks, ale też wywołującym przyspieszenie percepcji [9]. „Plemię szybkich kciuków” rozwija zatem nowe strategie kulturowe, wprowadzając do obiegu dzięki nowej percpeji także specyficzne, marginalne mikronarracje, nowe formy lektury i dystrybucji informacji, takie jak keitai shosetsu („powieść komórkowa” odbierana we fragmentach po 160 znaków, pisana ciągiem, bez interpunkcji, głównie składająca się z dialogów, spacje oznaczają miejsca, w których bohaterowie myślą. Najbardziej znana to Koizora, czyli Niebo miłości, szkolny romans) [10].

Należy wspomnieć też o mikroblogach, które stanowią istotny rodzaj komunikacji, bazujący na podobnej percepcji odbiorców i wykorzystujący mikronarracje. Popularne serwisy mikroblogerskie takie jak Twitter czy Jaiku, proponują prostą interakcję za pomocą wiadomości SMS, która ma służyć stałemu przepływowi informacji o tym, co się robi i gdzie się jest w danej chwili [11]. Chodzi tu o komunikację ze znajomymi oraz blogowanie dla szerszej publiczności. Jedyne, co jest ważne, to komunikacja non stop. Niekończący się potok oczywistości, marginaliów, sentencji prostych formalnie i banalnych treściowo. Nie chodzi tu nawet o to, że stworzenie głębokich myśli nie jest możliwe, ale raczej o to, że nie jest promowane. Twitter i Jaiku proponują trzystopniową aktywność, zgodnie z modelem: załóż konto, wyszukaj znajomych, napisz gdzie jesteś i co robisz — i wyślij w świat. Mikronarracje o takiej ograniczonej treści mają zatem znaczenie marginalne, stają się glossami do codziennych czynności, wykonywanych przez wszystkich. Tym samym rutyna prostych czynności nabiera znaczenia, gdyż jest komunikowana. Margines tekstu (życia) zapełnia się komentarzem. Problemem staje się to, że z czasem glossy zastępują (a może jedynie zasłaniają) tekst. Coraz częściej na marginesie zamiast tekstu komentarza pojawia się jednak obrazek, zdjęcie (video), ukazujące bez słów marginalia życia „w objęciach” komórki. Potoki MMS-ów zamieniają się w moblogi, które symbolicznie zbliżają odległych ludzi.

W tym miejscu można by dodać kilka uwag na temat alienacji współczesnego człowieka lub dehumanizaji zachowań komunikacyjnych, jednak badania sposobów korzystania z MMS-ów dowodzą, że nawet japońskie społeczeństwo wciąż przedkłada komunikację z ludźmi nad komunikację z narzędziami [12]. Daisuke Okabe zauważa, że większość badanych woli pokazywać znajomym zdjęcia zrobione za pomocą telefonu komórkowego niż wysyłać im te same zdjęcia w formie maili czy MMS. Bezpośrednia interakcja z drugim człowiekiem nadal jest najważniejsza. Użycie kamery w telefonie komórkowym najczęściej wiąże się z nagrywaniem wydarzeń rodzinnych lub wypowiedzi przeznaczonych dla nieobecnych członków rodziny i przyjaciół. Social networking wynika zatem nie tyle z chęci kontaktu z technologią, ile z innymi ludźmi. Można dziś już mówić o globalnej wspólnocie, która powstaje dzięki mobile social networking, i — o ile element mobilności dotyczy przede wszystkim urządzeń — o tyle usieciowienie odnosi się do ludzi.

Na społeczny wymiar blogów zwracają uwagę liczni autorzy, m.in. Inka Koskela, Ilkka Arminen [13], badający charakterystykę moblogów, czyli blogów, które tworzy się przy użyciu keitai. Charakterystyczna dla moblogowania jest natychmiastowość, która umożliwia wysyłanie zapośredniczonych medialnie prywatnych spojrzeń w mgnieniu oka oraz — co istotne — dzielenie się doświadczeniami z innymi ludźmi [14]. Warto przy tym zauważyć, że blogi, w tym i moblogi mogą być nie tylko rodzajem zbioru marginaliów, śladów wyszukiwania, lektury i obserwacji — ale też stanowić uporządkowany i stematyzowany system archiwizujący informacje. Mark Brady twierdzi, że blogowanie ściśle powiązane jest z dzieleniem się wiedzą, doświadczeniem i opiniami [15]. Można tu mówić nie tylko — jak Brady — o dyskusji społecznej, ale wręcz o dobrowolnym audycie społecznym idei i wynalazków. Z punktu widzenia profesjonalisty blog służy bowiem testowaniu pewnych pomysłów i rozwiązań, co może mieć znaczenie marginalne, jak i fundamentalne dla danego projektu. Najważniejsza jest komunikacja — czyli zdobycie odbiorców, choćby przelotne.

Koskela i Arminen wyróżniają cztery typy moblogów ze względu na dwa podstawowe elementy: attractiveness — zdolność do przyciągnięcia odbiorców — i responsiveness — dialogiczność [16]. Pierwsza cecha oceniana jest w oparciu o statystyki odwiedzin (ilość odsłon, czyli wejść na daną stronę), druga związana jest ze statystykami komentarzy do postów (czyli liczbą odpowiedzi odbiorców na posty blogera). Taksonomia moblogów dokonana przez fińskich badaczy jest przykładem podejścia komunikacyjnego i etnograficznego. Cztery wyróżnione typy moblogów posiadają odmienne funkcje ze względu na rodzaj interakcji, jaki wyzwalają — są to: przechowywanie danych (store), dzielenie się (share), publikowanie (publish) i komunikowanie się (communicate) [17]. Jedynie ostatni typ jest w pełni dialogiczny i sprzyja wytworzeniu się społeczności.

Interesujące i zaskakujące zarazem, że fińscy badacze nie omawiają przypadków wykorzystania moblogów w podróży, jest to bowiem narzędzie komunikacyjne najbardziej odpowiednie sytuacji przemieszczania się. Można odnaleźć wiele takich przykładów zastosowania telefonii komórkowej. Warto wspomnieć tu o moblogu The Call of the Mountain Roda Babera, który jest szczególnie interesującą realizacją gatunkową, relacjonuje bowiem wyprawę na Mont Everest [18]. Autor przesyłał do serwisu blogerskiego zarówno krótkie notatki, jak i zdjęcia oraz nagrania dźwiękowe ukazujące proces zdobywania szczytu. Na uwagę zasługuje hasło reklamujące przekaz jako „najwyższy moblog świata” oraz idea tworzenia bloga w celu łamania barier komunikacyjnych przy użyciu telefonii komórkowej (blog jest sponsorowany przez Motorolę). Zastanawiająca jest motywacja himalaisty: „Zmierzam na szczyt Mont Everestu, aby dokonać rozmowy telefonicznej i przekazu tekstowego z najwyższego punktu świata.” Jest to przykład pełnego uzależnienia motywacji podróży od dostępnej technologii i możliwości przekazu. Charakterystyczne jest jednak, że przesyłane do serwisu informacje mają charakter szczątkowy, stanowią rodzaj mikrośladów, a nawet sprawiają wrażenie odpadów informacyjnych, znaków ze śmietnika himalaisty. Warto uświadomić sobie, że wiele milionów blogów dostępnych w Sieci, to blogi porzucone przez właścicieli, a zatem elektroniczne śmieci [19]. Aleksander Nawarecki w próbie opisu form mikrologicznych nie wyklucza odpadów i form incydentalnych z zakresu jej zainteresowania. Tym samym zarówno mikroblogi, jak i moblogi mogą stanowić przedmiot lektury mikrologa, badającego marginalia, drobiny i „rozproszenie rozdrobnionych informacji” [20].

Kolejnym istotnym zachowaniem związanym z keitai staje się geoblogowanie, czyli blog, w którym wykorzystuje się przestrzenne oznaczanie informacji za pomocą GPS. Warto wspomnieć w tym kontekście o BliinYourLive! — oprogramowaniu i serwisie typu social networking. Jak twierdzą autorzy, Selene i Stef Kolman, serwis służy po prostu do „bliinowania” [21]. Jest to połączenie mikroblogu i fotoblogu (docelowo także wideoblogu) z możliwością zapisu trasy wędrówki lub jazdy za pomocą odbiornika GPS. System umożliwia dzielenie się śladem zapisanym w GPS, fotografiami i wiadomościami. Sprzyja powstawaniu społeczności „bliinów” (hol. bliin), która wyszukuje się wirtualnie (oglądając wycieczki innych członków społeczności) i realnie (wzajemna identyfikacja w przestrzeni miejskiej). W tym sensie jest to pomysł rewolucyjny, inne typy blogów nie oferują bowiem bezpośredniego kontaktu z blogerami (choć niektóre serwisy mikroblogerskie pozwalają na sprawdzenie blogów pod kątem geograficznym, można zatem skontaktować się z ich autorami). Bliin pozwala natychmiast namierzyć znajdujących się w pobliżu członków społeczności, ukazując ich jako poruszające się punkty w przestrzeni wokół blogera. Bliinowanie, geoblogowanie czy geotagowanie stanowić może zatem formę natychmiastowego multimedialnego dziennika z terenu, zarówno o charakterze fotograficzno-artystycznym, dziennikarskim, pamiętnikarskim, jak i antropologicznym. Przekazywanie obrazów i tekstów nabiera tu charakteru nawyku, niemal podświadomej działalności komunikacyjnej, nie ingerującej w inne aktywności. Idąc przez miasto, machinalnie fotografujemy różne miejsca i przesyłamy zdjęcia do serwisu, upubliczniając prywatne spojrzenia lub zapisując je jedynie dla własnego użytku. Spojrzenia te mogą być traktowane jako znacząca narracja albo jako marginalne obserwacje otaczającego świata.

Należy zauważyć, że konwergencja mediów sprawia, iż keitai wciąż na nowo staje się przestrzenią uobecniania się kolejnych generacji marginaliów — obecnie popularne są teksty kultury, wywodzące się z idei video on demand, a zwane dziś telewizją mobilną. Wiele wskazuje jednak na to, że przyszłością mobilnej komunikacji jest otwarcie, pełny dostęp do informacji, podatność na wyszukiwanie i odszyfrowywanie sensów, łączące lokalność z globalną Siecią.

Warto wspomnieć w tym kontekście o zwiastujących to pełne usieciowienie projektach — denCity i Semapedii. Jak dotąd są to wprawdzie marginalne sposoby wykorzystania keitai, ale już niedługo mogą ewoluować w powszechne zastosowania medium. DenCity to projekt, którego zadaniem jest inkrustacja informacją realnej tkanki miasta. Docelowo ma prowadzić do konstrukcji paralelnej przestrzeni miejskiej, dostępnej w trybie online, ale w przestrzeni offline. Mieszkańcy sami tworzą kody QR (matrycową odmianę kodów kreskowych), które informują o mieście i jego poszczególnych punktach. Mogą to czynić, oznaczając kodem realną przestrzeń publiczną czy prywatną lub opisując przestrzeń rzeczywistą (miejską) znacznikami w przestrzeni wirtualnej. Tagi mogą mieć dwojaki charakter — mogą funkcjonować jako oznaczenia publiczne i komercyjne (np. godziny otwarcia muzeów lub sklepów) albo mieć charakter prywatny (służąc wąskim grupom znajomych). Dostrzec tu można tendencję do promowania społecznej działalności znakotwórczej. Jest to w opinii autorów forma poszerzonej urbanistyki (augmented urbanism), która łączy rzeczywistość offline z rzeczywistością online, tworząc „nowy rodzaj życia w mieście” [22].

[…] denCity.net bada możliwość wzbogacenia rzeczywistych punktów miejskich poprzez wirtualny wymiar informacji i usieciowienie, które jest osiągane przez lokalizację tego, co wirtualne. […] denCity.net tworzy wirtualne sieci rzeczywistych miejsc. […] Poprzez denCity.net możesz przeglądać sieć znaczników [web of tags]. Znacznik jest kluczem. Zawsze możesz wirtualnie wrócić do danego miejsca, jeśli je raz sfotografujesz. Jest to miasto w twojej kieszeni. […] Łącząc płynnie wirtualność i realność, każdy znacznik w denCity.net ma swoją fizyczną lokalizację. Mapa [denCity] może stanowić wsparcie, pozwalające na łatwe orientowanie się, zastępując nawet system nawigacyjny! Nie trzeba mieć GPS, RFID itp.: każdy znacznik ma swoje koordynaty, za pomocą których komórka określa pozycję [keitai knows its position]. […] denCity.net poszerza — a zatem wzbogaca — miasto. W przeciwieństwie do stron internetowych, znaczniki w denCity są polinkowane z miejscami, ale także z Internetem, iMode lub innymi znacznikami w denCity.net. [23]

Miasto postrzegane jest jako system znaków, aby jednak był on w pełni adekwatny do potrzeb współczesnego człowieka, musi łączyć wirtualność i przemieszczanie się w przestrzeni rzeczywistej. Internet staje się kolejnym wymiarem lokalnej geografii, który dostępny jest jedynie dzięki urządzeniom przenośnym, zwłaszcza telefonom komórkowym. Baza danych projektu denCity nie tylko uzupełnia wiedzę o mieście, ale też jest jego niewidoczną warstwą znaczeń, repozytorium znaków zakodowanych przez przechodniów i pozostawionych do użytku publicznego. Kody stanowią jednocześnie marginalne elementy umieszczane w pomieszczeniach, bądź na ulicy. Są ornamentem przestrzeni. Nie muszą być widoczne dla osób, które nie szukają takich znaczników. Dla wtajemniczonych poszukujących stanowią natomiast źródło istotnej wiedzy. Są rodzajem szyfru. Autorzy projektu zauważają, że Sieć — bardziej niż urbanistyczna tkanka miejska — odpowiada współczesnym potrzebom komunikowania społecznego.

Podobnie traktują przestrzeń semapedyści [24]. Celem Semapedii jest rozpropagowanie idei oznaczania budynków informacjami odnoszącymi się do Wikipedii, a zatem również w tym wypadku chodzi o aktywizację użytkowników w sferze działań o charakterze semiotycznym, oznaczanie rzeczywistej przestrzeni informacją wizualną w formie kodów QR DataMatrix oraz semakodów i łączenie przestrzeni wirtualnej z realną. Jednym z interesujących zastosowań takiego projektu ma być turystyka. W Semapedii działanie znakotwórcze jest opozycją do Wikipedii, w której opisy funkcjonujące w przestrzeni wirtualnej odnoszą się do świata realnego. W Semapedii na bazie reprezentacji świata w Sieci (haseł w Wikipedii) tworzy się oznaczniki w przestrzeni geograficznej (kody na budynkach). Mimo pozornie absurdalnej logiki, działania takie mogą okazać się przydatne, zwłaszcza dla osób słabo znających daną przestrzeń i szukających informacji przestrzennej.

Strony Wikipedii zostają zakodowane przy pomocy kodów QR, które umieszcza się w przestrzeni miasta. Semapedia rozwiązuje zatem problem turysty związny z poszukiwaniem informacji, a jednocześnie zaciekawia, nie pozwala na wahanie, oferuje informację bez ponoszenia kosztów i marnowania czasu, nie jest przy tym nachalna, pozwala percypować świat bez rozpraszania uwagi (ma znaczenie marginalne). Ważne jest to zwłaszcza w sytuacjach, gdy istotny jest pośpiech lub trudno zdobyć informacje z innych źródeł. Przewodnik drukowany może być nieaktualny, a przechodnie mogą nie znać odpowiedzi na pytania turysty. Semapedia może być pomocna również podróżnym, którzy nie znają języka odwiedzanego kraju lub nie zaplanowali wyjazdu. Paradoksalnie jednak wystawia turystów na błędy i wandalizm informacyjny obecne w Wikipedii, nie pozwalając na szybką weryfikację danych. Dzięki tego typu społecznemu oznaczaniu, świat rzeczy zostaje powiązany w sieć za pomocą hiperłączy, podobnie jak informacje w Internecie. Linki mają w tym przypadku postać wydrukowanych i upublicznionych kodów QR. Semapedia przenosi zatem model „lektury” cyberprzestrzeni w przestrzeń geograficzną, do świata obiektów. Współczesny człowiek zaczyna myśleć o świecie rzeczy tak, jak dotąd myślał jedynie o tekstach kultury. Można w tym widzieć proces wtórnej semantyzacji przestrzeni, odpowiadającej standardom technologicznym epoki. Pełne usieciowienie przestrzeni lokalnej powinno odpowiadać współczesnym przechodniom, żądnym informacji w trybie natychmiastowym.

Keitai jest spełnieniem marzeń o pełnym i stałym podłączeniu do Sieci — otwiera to wiele możliwości, ale i prowokuje wiele problemów. Istotnym elementem nowej percepcji wyznaczanej przez keitai culture jest natychmiastowość komunikacji, skrótowość oraz ikoniczny charakter przekazu, który zapewnia szybkość i dokładność informacji. Sprzyja to momentalności, ulotności aktów komunikacji, która nabiera charakteru działań typu instant. Z drugiej strony, nieograniczony dostęp do Sieci staje się podłączeniem do zewnętrznego ekosystemu, który otacza ludzkie ciało w sposób tak naturalny jak powietrze. Jest to zgodne z ideologią propagowaną przez NTT DOCOMO, japońskiego potentata telekomunikacyjnego, który promuje świetlaną wizję społeczeństwa sieciowego, w postaci ubiquitous networked society (czyli ‚społeczeństwa wszędzie i stale podłączonego do Sieci’). Można by tu mówić zatem o przejściu od „społeczeństwa sieciowego” do „społeczeństwa usieciowionego”, mając na uwadze pewną dwuznaczność tego terminu. DOCOMO definiuje je jako „społeczeństwo, w którym rzeczy podłączone są do Sieci, a ludzie mają dostęp do informacji zawsze i wszędzie. Informacja będzie obecna (spread among) w całym naszym życiu jako infrastruktura życiowa, taka jak powietrze — niewidoczna, ale nieodzowna” [25].

Mizuko Ito, badacz kultury keitai już dziś zauważa: „Nie posiadać komórki (keitai) oznacza być ślepym, odłączonym od natychmiastowych informacji (just-in-time) o tym, gdzie i kiedy znajdujesz się w czaso-przestrzennych sieciach społecznych” [26]. Komórka jest narzędziem socjalizacji, odgrywa podstawową rolę w budowaniu więzi społecznych. Jest niepozorna, lecz wszechmocna; peryferyczna, lecz niezbędna; marginalna, lecz fundamentalna. Może to przerażać, ale można też tego nie dostrzec.

[1] M.J. Dziesinski: What is „Keitai Culture”? Investigations into the social impact of mobile telephony with society in contemporary Japan. Honolulu 2003.
[2] Personal, Portable, Pedestrian. Mobile Phones in Japanese Life. Eds. M. Ito, D. Okabe, M. Matsuda. Massachusetts 2006.
[3] M. McLuhan: Zrozumieć media. Przedłużenia człowieka. Przeł. N. Szczucka. Warszawa 2004.
[4] Thumb Culture: The Meaning of Mobile Phones for Society. Eds. P. Glotz, S. Bertschi, Ch. Locke. Bielefeld 2005.
[5] A. Nawarecki: Mikrologia, genologia, miniatura. W: Miniatura i mikrologia. T. 1. Red. A. Nawarecki. Katowice 2000, s. 11.
[6] M. Ito, D. Okabe: Mobile Phones, Japanese Youth, and the Re-placement of Social Contact. Front Stage – Back Stage: Mobile Communication and the Renegotiation of the Social Sphere. Conference in Grimstad, Norway, 22-24 June 2003. URL: http://www.itofisher.com/PEOPLE/mito/mobileyouth.pdf.
[7] Zob. R. Thakrar: Linguists Gutted by Body-talk Blight. Traditional Expressions Are Dying out as Thought Patterns Change. „The Japan Times Online”. 23 September 2007. URL: http://search.japantimes.co.jp/cgi-bin/fl20070923x2.html.
[8] W. Benjamin: Dzieło sztuki w dobie reprodukcji technicznej. W: Idem: Anioł historii. Eseje, szkice, fragmenty. Wybór i opracowanie H. Orłowski. Przeł. K. Krzemieniowa, H. Orłowski, J. Sikorski. Poznań 1996, s. 201-239.
[9] D. de Kerckhove: Inteligencja otwarta. Narodziny społeczeństwa sieciowego. Przeł. A. Hildebrandt. Warszawa 2001, s. 43-47.
[10] Y. Hani: Cellphone Bards Hit Bestseller Lists. „The Japan Times Online”. 23 September 2007. URL: http://search.japantimes.co.jp/cgi-bin/fl20070923x4.html; L. Day: Tone Language. „Time Magazine Online”. 9 January 2008. URL: http://www.time.com/time/magazine/article/0,9171,1702111,00.html; R.L. Parry: It ws bst f tms, it ws wrst f tms: Japan’s mobile phone literature. „The Times Online”. 6 December 2007. URL: http://www.timesonline.co.uk/tol/news/world/asia/article3005052.ece; T. Leonard: Mobile Phone Novels Hit Bestsellers Lists. „Telegraph.co.uk”. 27 September 2007. URL: http://www.telegraph.co.uk/news/worldnews/1564283/Mobile-phone-novels-hit-bestseller-lists.html.
[11] Twitter. URL: http://twitter.com; Jaiku. URL: http://www.jaiku.com. Zob. również: A. Java, T. Finin, X. Song, B. Tseng: Why We Twitter: Understanding Microblogging Usage and Communities. Procedings of the Joint 9th WEBKDD and 1st SNA-KDD Workshop 2007. University of Maryland, Baltimore County. 12 August 2007. URL: http://workshops.socialnetworkanalysis.info/websnakdd2007/papers/submission_21.pdf.
[12] Por. Badania Japan Internet, cytowane przez Daisuke Okabe. D. Okabe: Emergent Social Practices, Situations and Relations through Everyday Camera Phone Use. International Conference on Mobile Communication, Seoul 2004, [s. 19]. URL: http://www.itofisher.com/mito/archives/okabe_seoul.pdf.
[13] I. Koskela, I. Arminen: Attractiveness and Responsiveness of Moblogs. „Observatorio (OBS*) Journal” 2007, no. 3, s. 73-91.
[14] Ibidem, s. 74-75.
[15] M. Brady: Blogging, Personal Participation in Public Knowledge-building on the Web. Chimera Working Paper 2005-02. University of Essex, Colchester 2005, s. 10. URL: www.essex.ac.uk/chimera/publications.html.
[16] Arminen, Koskela: op. cit., s. 77.
[17] Ibidem, s. 77-88.
[18] R. Baber: The Call of the Mountain. Moblog. URL: http://moblog.co.uk/view.php?id=250443.
[19] T. Stokes: Dead Blogs. Cyberspace Filling up with Online, Abandoned Diaries. „Times Daily” [online] 2007, 4 June. URL: http://www.timesdaily.com/apps/pbcs.dll/article?AID=/20070604/NEWS/706040314/-1/BUSINESS01.
[20] Nawarecki: op. cit., s. 16.
[21] Informacje z rozmowy z Selene Kolman podczas Ars Electronica 2007. BliinYourLIVE!: URL: http://bliin.com.
[22] K. Kassugai, P. Hoppe: DenCity: Text — detailed explanation of the project. In: DenCity Project. URL: http://dencity.konzeptrezept.de/concept.
[23] K. Kassugai, P. Hoppe: DenCity: Impression, DenCity: Introduction: In: DenCity Project. URL: http://dencity.konzeptrezept.de/concept.
[24] Semapedia. URL: http://semapedia.com.
[25] Por. Serwis internetowy NTT DOCOMO. Por. filmy dostępne w serwisie: The Road to Hokusai’s Waterfall. URL: http://www.nttdocomo.co.jp/english/corporate/vision/hokusai/index.html; Mobile Life Story. URL: http://www.nttdocomo.co.jp/english/corporate/vision/mobilelife/; Looking for the Future Society. URL: http://www.nttdocomo.co.jp/english/corporate/technology/future/index.html. [19 lutego 2008].
[26] M. Ito: A New Set of Social Rules for a Newly Wireless Society. „Japan Media Review”. 14 February 2003. URL:
http://www.ojr.org/japan/wireless/1043770650.php.

Bibliografia:

Baber Rod: The Call of the Mountain. Moblog. URL: http://moblog.co.uk/view.php?id=250443.

Benjamin Walter: Dzieło sztuki w dobie reprodukcji technicznej. W: Idem: Anioł historii. Eseje, szkice, fragmenty. Wybór i opracowanie H. Orłowski. Przeł. K. Krzemieniowa, H. Orłowski, J. Sikorski. Wydawnictwo Poznańskie, Poznań 1996, s. 201-239.

Day Lara: Tone Language. „Time Magazine Online”. 9 January 2008. URL: http://www.time.com/time/magazine/article/0,9171,1702111,00.html.

Dziesinski Michael J.: What is „Keitai Culture”? Investigations into the social impact of mobile telephony with society in contemporary Japan. University of Hawai’i, Manoa, Honolulu 2003.

Hani Yoko: Cellphone Bards Hit Bestseller Lists. „The Japan Times Online”. 23 September 2007. URL: http://search.japantimes.co.jp/cgi-bin/fl20070923x4.html.

Ito Mizuko, Okabe Daisuke: Mobile Phones, Japanese Youth, and the Re-placement of Social Contact. Front Stage – Back Stage: Mobile Communication and the Renegotiation of the Social Sphere. Conference in Grimstad, Norway, 22-24 June 2003. URL: http://www.itofisher.com/PEOPLE/mito/mobileyouth.pdf.

Ito Mizuko: A New Set of Social Rules for a Newly Wireless Society. „Japan Media Review” 14 February 2003. URL:
http://www.ojr.org/japan/wireless/1043770650.php.

Java Akshay, Finin Tim, Song Xiaodan, Tseng Belle: Why We Twitter: Understanding Microblogging Usage and Communities. Procedings of the Joint 9th WEBKDD and 1st SNA-KDD Workshop 2007. University of Maryland, Baltimore County. 12 August 2007. URL: http://workshops.socialnetworkanalysis.info/websnakdd2007/papers/submission_21.pdf.

Kerckhove de Derrick: Inteligencja otwarta. Narodziny społeczeństwa sieciowego. Przeł. A. Hildebrandt. Wydawnictwo Mikom, Warszawa 2001.

Kerckhove de Derrick: Powłoka kultury. Odkrywanie nowej elektronicznej rzeczywistości. Przeł. W. Sikorski, P. Nowakowski. Wydawnictwo Mikom, Warszawa 1996.

Koskela Inka, Arminen Ilkka: Attractiveness and Responsiveness of Moblogs. „Observatorio (OBS*) Journal” 2007, no. 3, s. 73-91.

Leonard Tom: Mobile Phone Novels Hit Bestsellers Lists. „Telegraph.co.uk”. 27 September 2007. URL: http://www.telegraph.co.uk/news/worldnews/1564283/Mobile-phone-novels-hit-bestseller-lists.html.

McLuhan Marshall: Zrozumieć media. Przedłużenia człowieka. Przeł. N. Szczucka. Wydawnictwa Naukowo-Techniczne, Warszawa 2004.

Nawarecki Aleksander: Mikrologia, genologia, miniatura. W: Miniatura i mikrologia. T. 1. Red. Aleksander Nawarecki. Wydawnictwo Uniwersytetu Śląskiego, Katowice 2000, s. 9-29.

Okabe Daisuke: Emergent Social Practices, Situations and Relations through Everyday Camera Phone Use. International Conference on Mobile Communication, Seoul 2004, [s. 19]. URL: http://www.itofisher.com/mito/archives/okabe_seoul.pdf.

Parry Richard Lloyd: It ws bst f tms, it ws wrst f tms: Japan’s mobile phone literature. „The Times Online”. 6 December 2007. URL: http://www.timesonline.co.uk/tol/news/world/asia/article3005052.ece.

Personal, Portable, Pedestrian. Mobile Phones in Japanese Life. Eds. Mizuko Ito, Daisuke Okabe, Misa Matsuda. MIT Press, Massachusetts 2006.

Stokes Trevor: Dead Blogs. Cyberspace Filling up with Online, Abandoned Diaries. „Times Daily” [online] 2007, 4 June. URL: http://www.timesdaily.com/apps/pbcs.dll/article?AID=/20070604/NEWS/706040314/-1/BUSINESS01.

Thakrar Raju: Linguists Gutted by Body-talk Blight. Traditional Expressions Are Dying out as Thought Patterns Change. „The Japan Times Online”. 23 September 2007. URL: http://search.japantimes.co.jp/cgi-bin/fl20070923x2.html.

Thumb Culture: The Meaning of Mobile Phones for Society. Eds. Peter Glotz, Stefan Bertschi, Chris Locke. Transcript Verlag, Bielefeld 2005.

Advertisements
  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: