Cyfrowa pamięć turystów high-tech i media w podróży. Twittowanie i globalhood

Artykuł jest tłumaczeniem tekstu „Digital Memories of High-Tech Tourists and Travelling Media. Twittering and Globalhood”, który ukazał się w książce: „Digital Memories. Exploring Critical Issues”. Ed. A. Maj, D. Riha. Inter-Disciplinary Press, Oxford 2009, s. 209-218 [eBook opublikowany w serwisie Inter-disciplinary.net. URL: http://www.inter-disciplinary.net/wp-content/uploads/2009/12/DigMem-1.3d.pdf].

Tekst w wersji polskiej został przyjęty do druku w „Kulturze Popularnej” (ukaże się wiosną 2011).

Media cyfrowe spowodowały pojawienie się nowego percepcyjnego i kognitywnego paradygmatu podróżowania, który wpływa na dyskurs turystów i podróżników. Współczesne narracje podróżnicze tworzone są przy użyciu aparatów i kamer cyfrowych, odbiorników GPS, telefonów komórkowych oraz innych mobilnych urządzeń, które prowokują nowe problemy w sferze interpersonalnej, lecz zmediatyzowanej komunikacji. Internet stał się powodem, dla którego ludzie podróżują. Podczas gdy dla niektórych globtroterów możliwość napisania blogu czy tworzenia własnego serwisu internetowego i galerii online jest jedynie pomocą w podróży, substytutem telefonicznych rozmów z rodziną, dla innych staje się podstawowym powodem i celem wyruszania w drogę. Ta druga grupa może być nazwana ‚podróżnymi high-tech‚ z powodu wysokiego stopnia mediatyzacji tego typu podróżowania.

Epoka konektywności i sieci społecznych wytwarza również nowy rodzaj pamięci społecznej. Cyfrowa pamięć podróży tego rodzaju, powstająca jako rezultat interakcji wikipodróżników, blogerów, moblogerów, geoblogerów i innych podróżnych high-tech, jest zarazem zorientowana społecznie i technologicznie. Turyści high-tech, dźwigający w drodze palmtopy, laptopy, telefony komórkowe, odbiorniki GPS, iPody i inne cyfrowe urządzenia, wykorzystują cechy Web 2.0, zwłaszcza społeczne tworzenie zakładek i tagów (social bookmarking, social tagging), tworzenie sieci społecznych (social networking) czy dziennikarstwo oddolne (grassroots journalism), aby tworzyć swoją ideologię pisarstwa podróżniczego i dzienniki podróży.

Internet, a zwłaszcza blogosfera, odzwierciedla stan świadomości podróżniczej charakterystyczny dla współczesnych społeczeństw generujących turystów. Komunikacja zapośredniczona medialnie zmienia wspomnienia tradycyjnego osobistego podróżowania w sieciowe, nakierowane na wspólnotę i generowane przy pomocy urządzeń technicznych trasy, znaki przestrzenne i ślady pamięci. Internet staje się przestrzenią międzykulturowej wymiany myśli, wspomnień i wynajdywania na nowo ‚doświadczenia podróży’. Należy wskazać główne elementy charakterystyczne dla tego nowego paradygmatu percepcyjno-kognitywnego i dla narracji podróżnych turystów high-tech oraz kulturowe konsekwencje cyfryzacji pamięci podróży.

Wpisując frazę ‚digital memories’ (cyfrowe wspomnienia, cyfrowa pamięć) w wyszukiwarkę Google, jako zestaw odpowiedzi na zapytanie otrzymujemy szerokie spektrum zakładów świadczących usługi fotografii ślubnej oraz bibliotek, na czele z Biblioteką Kongresu, liderem na polu ochrony delikatnych cyfrowych danych. Sieć sama w sobie może jednak być również postrzegana jako prawie nieskończony zbiór cyfrowej pamięci ludzkości. W tej perspektywie pytanie o kondycję współczesnego myślenia, wiedzy społecznej i inteligencji konektywnej staje się ważne dla studiów kulturowych, a co więcej – wydaje się podstawowe dla zrozumienia tendencji rozwojowych, które kształtują Sieć. Można tu wyznaczyć szereg potencjalnych pytań badawczych: Czym jest zjawisko Web 2.0 w kontekście pamięci cyfrowej? Co oznacza proces ‚cyfryzacji pamięci’ dla naszych mózgów, percepcji, a zatem i dla kultury? Jakie są implikacje zjawiska społecznego oznaczania (social tagging) i jego wkład w tworzenie społeczeństwa otwartej wymiany, a także jego potencjalna podatność na nadużycia ze strony globalnych koncernów? Jakie są zagrożenia wynikające z kruchości wirtualnej tożsamości, która opiera się na efemerycznych danych? A może pytania te są mylące, wynikają przecież z uprzedzeń produkowanych przez analogowy mózg? Aby zanalizować ten probem, warto zaobserwować kilka spośród współczesnych zachowań komunikacyjnych, związanych z podróżą i użyciem mediów cyfrowych oraz zróżnicowanych przenośnych urządzeń high-tech.

Problematyka pamięci cyfrowej po raz pierwszy podniesiona została przez Vannevara Busha, który w roku 1945 zaprojektował i opisał Memex [1]. W swoim artykule autor wskazuje możliwość istnienia komputera, działającego jako archiwum kulturowe i maszyna multimedialna, otwarta na nowe naukowe odkrycia i umożliwiająca szybką selekcję danych, manipulację nimi i wymianę pomiędzy użytkownikami. Memex był zupełnie analogowym konceptem, urzeczywistnionym paradoksalnie przez współczesne komputery połączone w sieć. Ważny jest fakt, że wskazywał on kierunek projektantom i inżynierom przez dekady i nadal stanowi istotny kontekst dla osób rozwijających Internet Archive czy Gutenberg Project. Nawet jeśli rewolucjonizuje on ideę dziedzictwa kulturowego i podejście do maszyn jako myślących rzeczy, nie daje on jednak wrażenia otwartości, poczucia ‚globalhood’ i wolności komunikacji, których doświadczają użytkownicy Sieci 2.0. Powodem jest brak mobilności Memexu. Współczesna zmediatyzowana komunikacja z ludźmi czy kulturową bazą danych – jak Manovich nazywa najważniejszy gatunek pamięci cyfrowej – jest w większości związana z ruchem w przestrzeni – podróżowaniem lub dojazdami do pracy i domu (commuting).

Odczucie totalnej mobilności coraz bardziej rozprzestrzenia się w różnych społecznościach. Najbardziej specyficzne jest tu społeczeństwo japońskie, którego kultura nazywana jest wręcz keitai denwa – czyli ‚kultura telefonów komórkowych’. Użycie technologii mobilnych ma tu charakter nadzwyczajny, ma bowiem wpływ na praktycznie każdy aspekt życia codziennego. Japończycy – szybciej niż inne społeczeństwa – realizują model społeczeństwa usieciowionego, czyli społeczeństwa stale i wszędzie podłączonego do sieci (ubiquitous networked society), a zatem stanowią model idealny społeczeństwa przyszłości, stworzony przez koncerny telekomunikacyjne, takie jak NTT DoCoMo. Japońska młodzież opisywana jest przez socjologów jako oyayubi zoku – ‚plemię szybkich kciuków’ [2]. Termin jest aplikowalny w związku z wysokim poziomem profesjonalizmu tej grupy w używaniu klawiatur telefonicznych, którymi operuje się za pomocą kciuków (w przeciwieństwie do klawiatury typu QWERTY), oraz niezwykłej aktywności w zakresie przesyłania wiadomości tekstowych za pomocą telefonii komórkowej. Wysyłanie SMS i przeglądanie stron internetowych to najbardziej popularne w tej grupie akty zmediatyzowanej komunikacji; wymiana plików dźwiękowych, zdjęć i plików video jest wykonywana również głównie przy pomocy telefonów komórkowych i, jak wynika z przeprowadzonych badań, często uzupełniana jest przez niezapośredniczoną komunikację typu face-to-face [3]. Keitai shosetsu – ‚powieść komórkowa’, która składa się z wiadomości SMS jest dziś najbardziej popularnym literackim gatunkiem w Japonii, z milionami czytelników i ogromnymi nakładami wydań książkowych, które powstają w następstwie masowego ściągania powieści na urządzenia przenośne. W tym kontekście trudno się dziwić, że prawie 40% komunikacji w globalnej blogosferze, zgodnie z danymi opublikowanymi przez Technorati, przebiega w języku japońskim (co jest porównywalne z komunikacją w języku angielskim w tym środowisku) [4].

Telefon komórkowy oraz wytwarzane przez niego nowe odczucie mobilności i natychmiastowości są głęboko powiązane z problematyką cyfrowej pamięci i nowym podejściem do pamiętania. Oyayubi zoku piszący kciukami każdego dnia, od momentu przebudzenia aż do momentu zaśnięcia (często zasypiający z telefonem w ręku), są prawdopodobnie prekursorami nowego modelu pamiętania. Jest to taktylny tryb percepcji, w której kciuk jest zarazem haptycznym i językowym narzędziem komunikacji. Kciuk jest nowym medium piśmienności. Kciuk pamięta pismo. Jest medium cyfrowej pamięci w warunkach nieustannego kontaktu i stałej mobilności młodzieży, turystów i commuterów, nie tylko w Japonii.

Potężnym narzędziem rodzącego się (zwłaszcza w Ameryce Północnej, Europie i Azji, lecz nie tylko) [5] globalnego plemienia szybkich kciuków jest mikroblogowanie, moblogowanie i geoblogowanie. Można dziś obserwować, że te trzy gatunki stapiają się w jeden. Serwisy do natychmiastowego uaktualniania statusu, takie jak Twitter, Jaiku, Pownce, Yammer, Tumbir, Jabber, Frazr, Google Latitude i inne, mają dominujący wpływ na proces redefinicji takich terminów, jak dystans czasowy i przestrzenny, interwał komunikacyjny, codzienne doświadczenie intersubiektywności i konektywności.

Derrick de Kerckhove sugeruje, że inteligencja konektywna użytkowników Internetu rozwija się dziś w globalną emocjonalność, a zatem i w globalną tożsamość – ‚globalhood’, co należałoby zapewne tłumaczyć jako globalstwo [6]. Idea ta może być pomocna w zrozumieniu tendencji, którą można nazwać ‚twittermanią’. Globalstwo nie stoi w opozycji do lokalnej tożsamości, jest konstruowane na podstawie doświadczeń sieciowych i innych doświadczeń medialnych, wzmacniających procesy glokalizacyjne. Twitter jest jednym z serwisów, który wzmacnia taką globalną emocjonalność. Krótka osobista dygresja o twittującym Baracku Obamie może posłużyć tu jako dobra eksplikacja tej kwestii. W grudniu 2008 roku, gdy zapisałam się do twitów Obamy, informacja, która dotarła do mnie w ciągu kilku sekund, brzmiała: „Hi, […] Barack Obama (BarackObama) is now following your updates on Twitter.” („Cześć, Barack Obama już śledzi twoje wpisy w Twitterze”). Jest to oczywiście automatyczna informacja, która przychodzi regularnie z serwerów Twittera, jednak jej kulturowe znaczenie w tym przypadku nie powinno pozostać niedocenione: prezydent Stanów Zjednoczonych podąża za wpisami internauty niezależnie od tego, kim jest i gdziekolwiek mieszka. Twitter zrównuje zatem Baracka Obamę z moją rodziną, przyjaciółmi, współpracownikami i studentami. Dzięki twittermanii Obama staje się moim wirtualnym przyjacielem. Odczucie globalnej intymności, tworzącej się w ciągu jednej sekundy dzięki temu mikroblogerskiemu narzędziu, sprawia, że użytkownik doświadcza głębokiej emocjonalnej przemiany, wynikającej z odczucia globalności.

Twitter jako serwis został zaprojektowany jako narzędzie wspierające tworzenie sieci społecznych, akcentujące zachowania użytkowników mediów, które były powszechne w społeczności – użycie SMS i komunikatorów internetowych. Innym ważnym elementem, który pomógł serwisowi stać się jednym z bardziej udanych narzędzi typu Web 2.0 była architektura, oparta na treściach generowanych przez użytkowników oraz otwartości na ich kreatywność i modyfikacje funkcjonalności serwisu.

Podobnie jak w przypadku wielu technologii, etuzjastyczni użytkownicy wykorzystali Twittera nie tylko do odpowiadania na pytanie „Co właśnie robisz?” Twitter był używany jako pomoc w organizowaniu i rozprzestrzenianiu informacji podczas ważnych wydarzeń, takich jak pożary lasów w Californi w 2008 roku, ostatnie wybory w USA, masakra w Bombaju czy nawet upadek samolotu linii amerykańskich lotnicznych lotu numer 1549 do rzeki Hudson w styczniu 2009 roku. Janis Krum, pasażer na promie, który jako pierwszy ruszył na pomoc, zrobił zdjęcie samolotu telefonem komórkowym i wysłał je na swoje konto do Twittera. Twitter i inne serwisy do uaktualniania statusu były także używane do wielu innych celów, w tym potoki skarg wobec firm, dzielenie poglądów, przekazywanie ciekawego materiału, dokumentowanie wydarzeń, rozmowy i flirtowanie. [7]

Ten wyjątek z raportu Pew Internet z lutego 2009 na temat Twittera i innych sieciowych serwisów do aktualizacji statusu pokazuje jak różne procesy związane z Web 2.0 powiązane są wzajemnie z twittowaniem jako aktywnością komunikacyjną. Narzędzia do mikroblogowania są doskonale zaprojektowane dla użytkowników, którzy chcą być dziennikarzami społecznościowymi i konstruować swoje lifelogi (sieciowe dzienniki w postaci całościowych multimedialnych zapisów życia), ale także dla tych, którzy potrafią skorzystać na niezwykłym przyspieszeniu nadchodzenia informacji. Waga mikroblogowania dla globalnego przepływu informacji i dla użytkowników żyjących czy podróżujących po regionie, gdzie coś ważnego się wydarzyło, podkreśla Robert Scoble, znaczący mikrobloger w społeczności Twittera:

Dlaczego jest to ważne? Cóż, pamiętacie trzęsienie ziemi w Chinach w 2008 roku? Twittowałem tego wieczoru przy użyciu Twhirl, żeby zobaczyć co mówią moi przyjaciele. W ciągu kilku minut kilka osób powiedziało „właśnie poczułem wstrząsy”. Użyłem więc wyszukiwarki, by zobaczyć, co inni twittujący użytkownicy mówią. W ciągu pierwszych dwóch minut – nawet zanim serwis USGS (Instytut Geologii USA) potwierdził trzęsienie ziemi i 45 minut zanim CNN zaczęło o tym mówić – widziałem kilku ludzi w kilku różnych miastach, którzy mówili o trzęsieniu. Wiedziałem, że jest to zatem poważny wstrząs sejsmiczny, i rzeczywiście, w ciągu najbliższych trzech godzin pojawiła się powódź doniesień medialnych na ten temat. Niektórzy ludzie publikowali adresy URL do pierwszych wiadomości w New York Times czy CNN. Inni wysyłali filmy i zdjęcia, które zrobili ich znajomi. Jeszcze inni ludzie połączyli się z siecią, by opowiedzieć o swoich osobistych doświadczeniach. [8]

Można zatem zaobserwować, że narządzia w postaci platform do mikroblogowania są elastyczne i mogą być używane do realizacji różnych celów i spełnienia odmiennych potrzeb użytkowników. Co więcej, tworzą one globalną emocjonalność i cyfrową pamięć w sposób, który nigdy wcześniej nie był doświadczany przez odbiorców mediów masowych. Co ważniejsze, pamięć cyfrowa tego rodzaju jest konstruowana społecznie, a zatem może być rozumiana jako bardziej wartościowa (bardziej prawdziwa i mniej sztuczna) niż tworzona przez tradycyjne media mainstreamowe. Bezpośredniość informacji w takich serwisach może być opisana jako wiedza oddolna. Będąc „osobistym, podręcznym i prozaicznym”, Twitter i podobne platformy łączą trzy wartości, charakterystyczne nie tylko dla mikroblogowania, ale też dla telefonów komórkowych [9]. Wartości charakterystyczne dla telefonii przenośnej zostały zatem przetransferowane w obręb serwisów typu Web 2.0.

Termin ‚ubiquitous networked society’ (społeczeństwo usieciowione) w tym kontekście nabiera nowego znaczenia – jako że twittermania często rozwija się w uzależnienie od Twittera (twitteradiction). Jednak to, co można postrzegać jako ‚zespół chorobowy’, może być również zdefiniowane jako nowy paradygmat percepcyjny, charakterystyczny dla technologicznej awangardy naszych czasów. Twittowanie nie jest szeroko postrzegane jako ważne zachowanie komunikacyjne, częściowo z powodu niepoważnego charakteru, który sugeruje nazwa serwisu (twitter – ang. ćwierkać). Twittowanie to czynność małej wagi, coś peryferycznego w stosunku do regularnej komunikacji – marginalna aktywność wymieniania bardzo krótkich wiadomości. Twity nie mogą być dłuższe niż 140 znaków, a zatem są nawet mniejsze od zawartości SMS. Ta marginalność jest charakterystyczna zarówno dla mikroblogów, jak i moblogów – blogów multimedialnych, tworzonych przy użyciu telefonu komórkowego. Chociaż twittowanie może zakłócić każdy inny rodzaj komunikacji czy czynności prowadzonych równolegle, pozwala użytkownikowi robić wiele rzeczy naraz. Twittowanie i moblogowanie często są wykonywane podczas podróży, czekania w kolejce, czytania, oglądania telewizji, przeszukiwania Sieci czy pracy – jednak czasem również podczas mówienia czy prowadzenia samochodu. Symultaniczność wielu aktywności może skutkować głębokimi zaburzeniami psychicznymi, ale też rozwojem nowych umiejętności, takich jak wielowątkowość koncentracji, wielozadaniowość (multitasking) czy rozszerzona percepcja. Może okazać się również owocna podczas pracy nad określonym zadaniem – pod warunkiem, że zestaw napływających twitów jest tematycznie powiązany z daną problematyką.

Należy tu zauważyć, że istnieją takie typy aktywności, które mogą rozwijać ten paradygmat percepcyjny i kognitywny – podróżowanie jest jedną z najważniejszych czynności tego rodzaju. Istnieje wiele narzędzi Web 2.0, które mogą być zaadaptowane podczas podróży; niektóre z nich są społecznościowymi serwisami marketingu turystycznego, inne – stanowią oddolne inicjatywy podróżników. Dobrym przykładem pierwszej kategorii może być serwis internetowy GoPlanIt, drugiego – wikimapy czy serwisy służące geotagowaniu, takie jak Bliin czy EveryTrail. GoPlanIt działa jak narzędzie mikroblogerskie dla podróżnych, ale przede wszystkim jako turystyczna wyszukiwarka udostępniająca sprofilowane zestawy usług noclegowych i transportowych oraz gotowe itineraria. Bliin i EveryTrail czy różne wikimapy lub mashupy, na przykład do Google Maps, pozwalają podróżnym wypełnić serwis własną treścią – zapisami śladów z odbiorników GPS, zdjęciami wykonanymi w czasie wycieczki, różnymi notatkami lub znacznikami i dodatkowymi plikami.

Każde z omawianych narzędzi może być postrzegane jako otwarta możliwość tworzenia lifelogu przez użytkowników. Niektóre z nich koncentrują się na zawartości, inne – na idei konektywności. Z analizy wynikają jednak również pytania o to, co pamiętamy i co zapominamy. A także – kto jest właścicielem pamięci użytkowników. Najbardziej znaczącym kolekcjonerem danych jest oczywiście Google, ale też inne koncerny telekomunikacyjne i firmy, które zbierają różne dane klientów i mogą je wykorzystywać do własnych celów. Inną kwestią pozostaje problem, czy zebrane dane przeznaczone są ‚do zapomnienia’, czy nie. Czasem nie są one ważne nawet dla samego użytkownika. Istnieją miliony martwych blogów w blogosferze. Technorati sugeruje, że wielkość ta nie powinna nas martwić, skoro każdego dnia powstaje 120 tysięcy nowych blogów i 1,5 miliona nowych postów [10]. Jednak inne badania (z czerwca 2007) wskazują, że istnieje ponad 200 milionów ludzi, którzy postrzegają siebie samych jako eksblogerów, a jeden blog na cztery jest nieaktywny [11].

Wszystko wskazuje na to, że aby móc odpowiedzieć na pytania dotyczące pamiętania i zapominania, należy najpierw zrozumieć podstawową kwestię – ‚dlaczego twittujemy’ czy ‚dlaczego moblogujemy’, etc. Inka Koskela i Illka Arminen sugerują, że moblogi mogą realizować cztery funkcje: przechowywanie, współdzielenie, publikowanie i komunikowanie [12]. Oznacza to, że są one odmiennie traktowane przez autorów, w zależności od dwóch cech: atrakcyjności i zdolności do wywoływania odpowiedzi [13]. Główne różnice leżą zatem w dostarczanych danych oraz braku bądź obecności i charakterze odbiorców. Jeśli blog posiada zdolność do gromadzenia silnej społeczności odbiorców, jest bardziej prawdopodobne, że będzie podtrzymywany przez autora. Twittowanie jest w pewnym sensie podobne – im bardziej aktywny jest twittujący, tym bardziej uzależnia się od Twittera. Wczesne badania nad Twitterem pokazały, że można wskazać trzy kategorie użytkowników serwisu: ‚źródło informacji’, ‚znajomi’ i ‚poszukujący informacji’ [14]. Co ważniejsze, intencje mikroblogerów są kierowane czterema typami zachowań, takich jak: codzienna pogawędka, rozmowa, współdzielenie informacji lub adresów URL oraz raportowanie newsów [15].

Na zakończenie trzeba zapytać, co oznacza to dla pamięci cyfrowej? Z antropologicznego punktu widzenia, Sieć, a zwłaszcza blogosfera i serwisy społecznościowe mogą być postrzegane jako doskonałe narzędzia dla badań antropologicznych. Przede wszystkim serwisy mikroblogerskie stają się otwartym, żywym archiwum pamięci społecznej, o jakim zawsze marzyli antropolodzy. Serwisy społecznościowe są także spełnieniem snu marketingowców i instytucji kolekcjonujących dane. Antropolog powinien zatem pytać, czym w takim kontekście jest w istocie cyfrowa pamięć. Dla psychologa jest to archiwum globalnej emocjonalności, dla socjologa – archiwum nowych zachowań społecznych, dla etnografa – kulturowy samozapis ludzkości, dla medioznawcy – globalny lifelog. Może zbyt wcześnie, by odpowiedzieć na to pytanie – cyfrowa pamięć jest budowana spontanicznie, choć z pomocą globalnego marketingu. Prowadzi to do tworzenia kultury remiksu, ale wciąż możliwe jest, że w przyszłości przyznamy, że było to również globalne cyfrowe pranie mózgu.

[1] V. Bush, As We May Think, „The Atlantic Monthly”, July 1945.
[2] Thumb Culture: The Meaning of Mobile Phones for Society, P. Glotz, S. Bertschi, Ch. Locke (eds.), Transcript Verlag, Bielefeld 2005.
[3] M. Ito, D. Okabe, Mobile Phones, Japanese Youth, and the Re-placement of Social Contact w: Front Stage – Back Stage: Mobile Communication and the Renegotiation of the Social Sphere. Conference in Grimstad, Norway, 22-24 June 2003. URL: http://www.itofisher.com/PEOPLE/mito/mobileyouth.pdf, oraz: D. Okabe, Emergent Social Practices, Situations and Relations through Everyday Camera Phone Use w: International Conference on Mobile Communication, Seoul 2004, URL: http://www.itofisher.com/mito/archives/okabe_seoul.pdf.
[4] D. Sifry, The State of the Live Web, April 2007 w: Sifry’s Alerts [blog], 5 April 2007, URL: http://www.sifry.com/alerts/archives/000493.html.
[5] A. Java, T. Finin, X. Song, B. Tseng, Why We Twitter: Understanding Microblogging Usage and Communities. Procedings of the Joint 9th WEBKDD and 1st SNA-KDD Workshop 2007. University of Maryland, Baltimore County. 12 August 2007, s. 4. URL: http://workshops.socialnetworkanalysis.info/websnakdd2007/papers/submission_21.pdf.
[6] Prywatna rozmowa z Derrickiem de Kerckhove podczas I Dni Nowych Mediów, Katowice 20-22 listopada 2008.
[7] A. Lenhart, S. Fox, Twitter and Status Updating. Pew Internet Project Data Memo. 12 February 2009 [pozyskano 12 lutego 2009]. URL: http://www.pewinternet.org/Reports/2009/Twitter-and-status-updating.aspx?r=1.
[8] R. Scoble, Foreword w: D. Micek, W. Whitlock, Twitter Handbook. How Social Media and Mobile Marketing are Changing the Way we Do the Business and Market Online, MBO Productions, New York 2008.
[9] Personal, Portable, Pedestrian. Mobile Phones in Japanese Life, M. Ito, D. Okabe, M. Matsuda (eds.), Massachusetts 2006.
[10] Dane podaję za Technorati 2008 [nieoficjalne statystyki], za Chilibean, The state of the SA blogosphere w Chilibean, New media news and views, 5 maja 2008 [blog], URL: http://chilibean.co.za/2008/05/05/the-state-of-the-sa-blogosphere.
[11] T. Stokes, Dead Blogs. Cyberspace Filling up with Online, Abandoned Diaries, „Times Daily” [online] 2007, 4 June. URL: http://www.timesdaily.com/article/20070604/NEWS/706040314. Zob. też odpowiedź na ten artykuł w jednym z bardziej wpływowych blogów: Millions of Dead Blogs Won’t Stop Blogging, 6 czerwca 2007, w: Bloggers Blog, URL: http://www.bloggersblog.com/cgi-bin/bloggersblog.pl?bblog=606071.
[12] I. Koskela, I. Arminen, Attractiveness and Responsiveness of Moblogs, „Observatorio” (OBS*) Journal, no 3, 2007, ss. 77-88.
[13] Ibidem, s. 77.
[14] Java, Finin, Song, Tseng, op. cit., s. 8.
[15] Ibidem, s.7-8.

Bibliografia

Brady, M., Blogging, Personal Participation in Public Knowledge-building on the Web. in Participating in the knowledge society: Researchers beyond the university walls. R. Finnegan (ed.). Palgrave Macmillan, London, 2005.

Brown, B. and Chalmers, M., Tourism and Mobile Technology, in Proceedings of the Eighth European Conference on Computer Supported Cooperative Work. K. Kuutti and E.H. Karsten (eds). Kluwer Academic Press, Helsinki, 2003, [p. 20], [viewed on 7th July 2009]. URL: http://www.dcs.gla.ac.uk/~barry/papers/TourismECSCWfinal.pdf.

Bush, V., As We May Think. „The Atlantic Monthly”, July 1945.

Flusser, V., Memories [1988], in Ars Electronica Facing the Future. A Survey of Two Decades. T. Druckerey with Ars Electronica (eds). MIT Press and Cambridge, Massachusetts-London, 1999, pp. 202-206.

Gallo, J., Moblogs: The Map of Time. „ZoneZero Magazine”, 2007, [viewed on 14th April 2008]. URL: http://www.zonezero.com/magazine/articles/jgallo/moblogs_time.html.

Gillmor, D., We the Media. Grassroots Journalism by the People, for the People. O’Reilly Media, Sebastopol, 2004.

Hall, J., From Weblog to Moblog. „The Feature Archives”, 2002, [viewed on 14th April 2008]. URL: http://www.thefeaturearchives.com/topic/Media/From_Weblog_to_Moblog.html.

Ito, M. and Okabe, D., Mobile Phones, Japanese Youth, and the Re-placement of Social Contact in Front Stage – Back Stage: Mobile Communication and the Renegotiation of the Social Sphere. Conference in Grimstad, Norway, 22-24 June 2003, [viewed on 31st September 2008]. URL: http://www.itofisher.com/PEOPLE/mito/mobileyouth.pdf.

Java, A., T. Finin, X. Song and B. Tseng, Why We Twitter: Understanding Microblogging Usage and Communities. Procedings of the Joint 9th WEBKDD and 1st SNA-KDD Workshop 2007, University of Maryland, Baltimore County. 12 August 2007, [viewed on 31st May 2008]. URL: http://workshops.socialnetworkanalysis.info/websnakdd2007/papers/submission_21.pdf.

Kerckhove de, D., Connected Intelligence. The Arrival of the Web Society. W. Rowland (ed.). Somerville House, Toronto, 1997.

Koskela, I. and Arminen, I., Attractiveness and Responsiveness of Moblogs, „Observatorio” (OBS*) Journal, no 3, 2007, pp. 77-88.

Lenhart, A. and Fox, S., Twitter and Status Updating. Pew Internet Project Data Memo, 12th February 2009, [viewed on 12th February 2009.]. URL: http://www.pewinternet.org/Reports/2009/Twitter-and-status-updating.aspx?r=1.

Maj, A., Media w podróży. Wydawnictwo Naukowe ExMachina, Katowice, 2010.

Micek, D. and Whitlock, W., Twitter Handbook. How Social Media and Mobile Marketing are Changing the Way we Do the Business and Market Online, MBO Productions, New York, 2008.

Okabe, D., Emergent Social Practices, Situations and Relations through Everyday Camera Phone Use in International Conference on Mobile Communication, Seoul 2004, URL: http://www.itofisher.com/mito/archives/okabe_seoul.pdf.

Personal, Portable, Pedestrian. Mobile Phones in Japanese Life, M. Ito, D. Okabe and M. Matsuda (eds.), Massachusetts 2006.

Stokes, T., Dead Blogs. Cyberspace Filling up with Online, Abandoned Diaries, „Times Daily” [online], 4th June 2007. URL: http://www.timesdaily.com/article/20070604/NEWS/706040314.

Thumb Culture: The Meaning of Mobile Phones for Society, P. Glotz, S. Bertschi and Ch. Locke (eds.), Transcript Verlag, Bielefeld 2005.

Weinberger, D., Everything is Miscellaneous: The Power of the New Digital Disorder. Times Books, New York, 2007.

Advertisements
  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: